"Najlepiej zamknąć połowę polskich kopalni". Bo są nierentowne [EKG]

Premier zapowiada, że "o węglu będziemy rozmawiali twardo, na liczbach". Eksperci magazynu "EKG" podpowiedzieli Donaldowi Tuskowi, co zrobić, by polskie górnictwo stanęło na nogi. - Połowa kopalni jest nierentowna, więc powinniśmy je zamknąć - mówił dr Maciej Bukowski, prezes Fundacji WISE.
W Katowicach trwają rozmowy na szczycie w sprawie polskiego węgla. Rząd reprezentują premier Donald Tusk oraz Elżbieta Bieńkowska i Janusz Piechociński. Szef rządu nieraz zapewniał już górników, że węgiel "to nasz skarb". Jednak wyniki polskich kopalni nie pozostawiają złudzeń - przegrywamy z zagraniczną konkurencją.

Premier Tusk zapowiedział przed rozpoczęciem "węglowego szczytu", że o górnictwie "będziemy rozmawiali twardo na liczbach".

Eksperci magazynu "EKG" nie mają wątpliwości, co "mówią" liczby. - To jedyny sektor przemysłu, w którym pracuje się tylko pięć dni w tygodniu, są za to dodatkowe pensje i przerosty zatrudnienia. Połowa kopalni w Polsce jest nierentownych, więc powinniśmy je zamknąć. Dopiero wtedy górnictwo zaczęłoby być sektorem, który stoi stabilnie na własnych nogach - przekonywał dr Maciej Bukowski, prezes Fundacji Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych.

Na krawędzi bankructwa

Według Bukowskiego wszelkie złudzenia na temat kondycji polskiego górnictwa musi rozwiać raport "Ukryty rachunek za węgiel", przygotowany przez WISE. Eksperci fundacji sprawdzili, ile pieniędzy w ciągu ostatnich 25 lat wydaliśmy "w formie różnych subsydiów" na górnictwo. - Kwota zbliża się do 200 mld zł. A mimo tego górnictwo jest deficytowe.

Polski węgiel przegrywa z surowcem wydobywanym w innych krajach. - Dlatego, że nasi górnicy kopią coraz głębiej. A potem wyciągają rękę po dotacje. Trzeba z tym skończyć - uważa dr Maciej Krzak, współpracownik fundacji CASE.

Tylko w ubiegłym roku Kompania Węglowa straciła na sprzedaży węgla ponad miliard złotych. To największa firma górnicza w Europie.

Więcej o: