Czy sweter i selfie Kaczyńskiego dadzą wygraną w wyborach? "Brak pomysłu na spójną kampanię"

PiS chce, by wybory do PE rozpoczęły ich marsz po władzę. Ale Michał Szułdrzyński z "Rz" ma poważne wątpliwości, czy głosowanie 25 maja skończy się sukcesem partii Jarosława Kaczyńskiego. - Widać brak pomysłu na spójną kampanię. Sztab działa wg starych zasad, że wystarczy Jarosławowi Kaczyńskiemu ocieplić wizerunek. Mam wrażenie, że przesadzają z tym ocieplaniem wizerunku.
Według ubiegłotygodniowego sondażu CBOS, PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego może liczyć na 21 proc. głosów. Więcej wyborców - 29 proc. - chce głosować na Platformę Obywatelską. A to przecież właśnie wybory do europarlamentu miały zapoczątkować odsuwanie Platformy od władzy.

Zdaniem Michała Szułdrzyńskiego, Prawo i Sprawiedliwość zbiera żniwo słabej kampanii wyborczej. - Fakt - sztab wyborczy działa profesjonalnie. Ale moim zdaniem według starych zasad, że wystarczy Jarosławowi Kaczyńskiemu ocieplić wizerunek. I wystarczy. Mam wrażenie, że sztab przesadza z tym ocieplaniem wizerunku - ocenił dziennikarz "Rzeczpospolitej" w "Poranku Radia TOK FM".

Nowa kurtka, sweter, selfie...

Elementem ocieplania wizerunku prezesa Prawa i Sprawiedliwości jest próba zerwania ze sposobem ubierania się Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego prezesa PiS przestaliśmy ostatnio oglądać w nieśmiertelnych garniturach i płaszczu. Pojawiły się puchowa kurtka, sweter... Nowy "look" prezesa szybko zrobił karierę, zwłaszcza w mediach społecznościowych.

Sensację wywołało też zdjęcie z Radomia - nazwane "pierwszym selfie Kaczyńskiego".

Gdzie podziała się merytoryczna kampania?

Jak ocenił Michał Szułdrzyński, sztabowcy największej partii opozycyjnej nie mają zbyt wielu dobrych pomysłów, poza marketingowymi chwytami ocieplającymi wizerunek prezesa PiS. - Można oczywiście podgryzać rząd, odcinać się od lewicy, ale ze spotów PiS nie czytam spójnej wizji tego, co chcą zrobić. To zawód, bo przecież to partia, która idzie po władzę. Moim zdaniem widać brak pomysłów na spójną kampanię.



Tak złej opinii o działaniach sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości nie ma Agata Nowakowska z "Gazety Wyborczej". - Dość zręcznie prowadzą kampanię mobilizowania swoich wyborców. Patrzę, jak Jarosław Kaczyński w sweterku pisze listy, teraz w sprawie jabłek - wcześniej w sprawie świń. To próba przekonania rolników, podebrania jeszcze kilku procent głosów Polskiemu Stronnictwu Ludowemu. Nagle okazało się, że PiS jest ekspertem w sprawach rolnictwa - mówiła w TOK FM.

Więcej o: