Tusk o 10-leciu członkostwa w UE: Gratuluję Polakom i przepraszam za błędy na górze

- Rządzący - łącznie z nami - popełniali błędy, ale bilans jest chyba satysfakcjonujący - powiedział premier, podsumowując dekadę członkostwa Polski w Unii Europejskiej. - Mówię o tym z satysfakcją nie dlatego, że czuję się sprawcą tego fenomenu. Myślę, że obaj z ministrem Sikorskim - chociaż nie wszyscy nas o to podejrzewają - z wystarczającą dozą pokory oceniamy swój udział - podkreślił.
Tusk dodał, że powinniśmy pamiętać o wszystkich, którzy przyczynili się do sukcesu Polski. - Ci, którzy od początku polskiej niepodległości wskazywali tę proeuropejską orientację, mają największe zasługi. Jeszcze raz im wszystkim, niezależnie, czy byli z lewicy czy z prawicy, chciałem wyrazić najwyższe uznanie. Bo kłócąc się między sobą i popełniając błędy, w tej jednej z najważniejszych spraw w historii Polski, jaką jest powrót do cywilizacji Zachodu, nie popełnili żadnego istotnego błędu - mówił Tusk.

Tusk pogratulował wszystkim Polakom i przeprosił "za błędy na górze". - Myślę, że Polacy mogą wypić toast za własną skuteczność i za to, że dali radę wejść do UE i po wejściu te 10 lat dobrze wykorzystać - dodał.

Autostrada A1

Premier stwierdził, że ukoronowaniem tego 10-lecia będzie jutrzejsze otwarcie autostrady A1. - Cieszę się, że w przeddzień tej fajnej rocznicy ta symboliczna autostrada z Gdańska, z miejsca, gdzie ta nadzieja się rodziła, do centrum Polski wreszcie została skompletowana - mówił i dodał: - Też i mi to ułatwi życie. Czasami jak do wnuków jadę, to szczególnie mocno doceniam, że będzie można jechać autostradą.

Narracje sprzed 10 lat

Premier Tusk stwierdził, że choć Polacy są zadowoleni lub nie z różnych aspektów życia, to akurat z uczestnictwa w Unii Europejskiej zadowolonych jest 80 proc. Polaków. Minister Sikorski powiedział później: - Premier Tusk skromnie nie doszacował. Według naszych danych to jest 89 procent.

Szef MSZ dodał, że 10 lat temu istniały w Polsce dwie narracje - eurosceptyczna i pozytywna. Pierwsza zakładała, że "wszystko się zawali, wzrośnie bezrobocie i wszystko wykupią", a pozytywna, że "nasze dzieci skorzystają, ale pewnie kosztem dekady wyrzeczeń". - Obydwie narracje okazały się nieprawdziwe. Dzięki wejściu do UE Polska od razu skorzystała. Gdybyśmy nie przystąpili do Unii, dziś bylibyśmy na poziomie rozwoju sprzed pięciu lat - powiedział Sikorski i dodał: - Polska nauczyła się oddziaływać na resztę Europy.

"Kwestia przemocy w rodzinie jest kluczowa"

Premier odniósł się też do dzisiejszego posiedzenia rządu. - Przyjęliśmy projekt ustawy, który kończy rządowy tam pracy nad ratyfikacją konwencji przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie - stwierdził.

- Nie muszę państwa przekonywać, że kwestia przemocy w rodzinie jest od początku mojego premierowania jedną z absolutnie kluczowych rzeczy, którymi się zajęliśmy - dodał Tusk. Tłumaczył również, że rząd chciał oddzielić "uzbrojenie państwa i obywateli w dodatkowe narzędzia, które ułatwią obronę przeciw przemocy", od dyskusji ideologicznych.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Więcej o: