Rostowski o rewelacjach Piskorskiego: Przypomniał sobie o pieniądzach po 20 latach? Kompromitacja

- Dla mnie pomysł, że poważni politycy CDU przyjeżdżali z siatkami pieniędzy, jest kompletnie absurdalny - tak Jacek Rostowski komentuje zarzuty byłego współpracownika Donalda Tuska, który utrzymuje, że niemiecka CDU finansowała pierwszą partię obecnego szefa rządu. Były wicepremier gościł dziś w Kontrwywiadzie RMF FM.
Jak na byłego ministra finansów przystało, Rostowski w RMF był wypytywany był głównie o finanse. Była więc rozmowa o pieniądzach idących na telewizyjne spoty, wyborze między ZUS i OFE, ale przede wszystkim o źródłach finansowania Kongresu Liberalno-Demokratycznego, o których zrobiło się głośno za sprawą Pawła Piskorskiego.

- O tym, co twierdzi Paweł Piskorski, nic nie wiem. Dziwne dla mnie jest, że przypomniał sobie o tym dopiero po 20 latach i tuż przed wyborami - tak Rostowski komentował sensacyjne doniesienia Piskorskiego o tym, że niemiecka chadecja finansowała pierwszą partię Tuska. - Nie uważał za stosowne wcześniej powiedzieć i myślę, że to go dyskredytuje - odnosił się do ujawnienia tych informacji tuż przed wyborami. A warto przypomnieć, że Paweł Piskorski również zamierza się bić o europarlament z list koalicji Palikota.



- Gdzie pan był, panie Piskorski, przez te 20 lat, jak mógł pan to wcześniej powiedzieć? Dla mnie pomysł, że poważni politycy CDU przyjeżdżali z siatkami pieniędzy, jest kompletnie absurdalny - podsumowywał zarzuty Rostowski i przeszedł do kontrataku. - Należałoby przypomnieć partii Jarosława Kaczyńskiego oczywiście skandaliczną sprawę Telegrafu i sprawę pożyczki sowieckiej w czasach Leszka Millera - wypominał przeszłość liderom opozycyjnych partii, którzy rewelacje Piskorskiego również zaczęli wykorzystywać jako wyborczy oręż.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: