Polak przetrzymywany ponad dobę przez separatystów. Ukraińcy gromadzą wojska przy granicy? [PODSUMOWANIE DNIA]

Od ponad doby w rękach prorosyjskich separatystów ze Słowiańska przebywa polski oficer, który został uprowadzony wraz z siedmioma innymi członkami misji OBWE. Rosja oskarża Ukrainę o koncentrowanie wojsk przy granicach. W odpowiedzi Kijów proponuje rozmowy ws. wojsk rosyjskich. Oto podsumowanie dnia na Ukrainie.
1. Polski oficer uprowadzony, a w naszym kraju polityczna wojenka

Szef separatystów ze Słowiańska Wjaczesław Ponomariow oficjalnie przyznał, że jego ludzie przetrzymują członków misji OBWE. Przypomnijmy: zostali oni uprowadzeni w piątek. Oprócz Polaka wbrew swej woli są przetrzymywani czterej Niemcy, Czech, Szwed i Duńczyk. Według władz ukraińskich w tej sprawie "terroryści aktywnie konsultują się ze stroną rosyjską".

Niestety, skomplikowana sytuacja związana z naszym rodakiem posłużyła także do walki na naszym politycznym podwórku. Rząd zaatakował Jarosław Kaczyński. "Polski rząd do tej pory milczy i nic nie robi w tej sprawie" - napisał szef PiS w specjalnie wydanym oświadczeniu.

Na reakcję nie musiał długo czekać. "Nie ma takich słów, których prezes nie wypowie, byle tylko uszczknąć parę głosów" - napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.



Głos w sprawie zabrał także Bogusław Winid, wiceszef naszej dyplomacji ds. bezpieczeństwa.



Według niepokojących informacji przekazywanych przez ukraińską Służbę Bezpieczeństwa więzieni obserwatorzy przetrzymywani są w skandalicznych warunkach, jeden z nich potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej, a do tego według SBU zachodzi obawa, że "terroryści wykorzystają ich jako żywe tarcze podczas walk".

2. G7 zapowiada: nałożymy nowe sankcje na Rosję

Przywódcy Francji, Japonii, Kanady, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i USA oraz szefowie Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej wystosowali wspólne oświadczenie, w którym zapowiedzieli nałożenie nowych sankcji na Rosję. - Rosja nigdy nie potępiła działań separatystów starających się zdestabilizować Ukrainę ani nie wezwała uzbrojonych bojówkarzy do opuszczenia zajętych rządowych budynków i złożenia broni. Zamiast tego kontynuuje eskalację napięcia poprzez niepokojącą retorykę i przeprowadzanie manewrów przy granicy Ukrainy - czytamy w oświadczeniu G7. - Zobowiązaliśmy się działać szybko i wzmocnić ukierunkowane sankcje podnoszące koszty rosyjskich działań - zapewniają europejscy przywódcy. "Skoordynowane" sankcje mają mieć charakter sektorowy i uderzyć w gospodarkę Rosji. Według nieoficjalnych informacji nowe sankcje mogą zostać nałożone na Rosję już w poniedziałek.

3. Rosjanie się żalą: Ukraińcy zakręcili wodę pitną na Krymie

Rosyjskie i ukraińskie media (m.in. agencja UNIAN i niezależna TV Dożd) informują, że Ukraina zakręciła dopływy pitnej wody na Krym, które odpowiadały za 85 proc. dostępu do wody na półwyspie.

Agencja UNIAN zamieściła zdjęcia wyschniętego kanału, którym doprowadzano wodę.

Przepływ wody w kanale Ukraina zmniejsza od miesiąca. Rosyjski minister rolnictwa Nikołaj Fiodorow informował, że zamknięcie dopływu wody może spowodować całkowity upadek rolnictwa w regionie. Zapowiedział też, że Rosja wypłaci rolnikom odszkodowania, jednak nie pokryją one w pełni strat.



4. Premier Ukrainy na audiencji u papieża Franciszka

fot. Vincenzo Pinto

Papież Franciszek, który przyjął w sobotę premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, zapewnił, że będzie robił "wszystko, co możliwe", na rzecz pokoju na Ukrainie.

Audiencja Jaceniuka u papieża w papieskiej bibliotece trwała 18 minut. Szefowi rządu towarzyszył minister spraw zagranicznych Andrij Deszczyca. Wręczając Jaceniukowi w prezencie pióro, Franciszek oświadczył: "Mam nadzieję, że tym piórem podpisze pan pokój".

- Jaceniuk miał uczestniczyć w niedzielnej kanonizacji, ale zdecydował się skrócić wizytę we Włoszech z powodu sytuacji w kraju - poinformowała rzeczniczka ukraińskiego szefa rządu Olha Łappo.

5. Ławrow do Kerry'ego: "Kijów musi wstrzymać operację wojskową". Ukraińcy gromadzą wojska przy granicy?

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział w sobotę sekretarzowi stanu USA Johnowi Kerry'emu w rozmowie telefonicznej, że władze Ukrainy muszą wstrzymać operację wojskową na południowym wschodzie kraju, a USA powinny wpłynąć na Kijów, by uwolnił liderów ruchu protestu w tym regionie. Z kolei Kerry oświadczył Ławrowowi, że ruchy rosyjskich wojsk na terenach przygranicznych Stany Zjednoczone traktują jako rosyjską prowokację.

Tymczasem, jak donosi państwowa rosyjska agencja RIA Novostii, to władze Ukrainy miały zgromadzić na terenach przygranicznych ponad 15 tys. żołnierzy. Według pracownika resortu obrony przy granicy z Rosją jest około 160 czołgów, 230 wozów piechoty i transporterów opancerzonych, a także co najmniej 150 różnych systemów rakietowych i artylerii samobieżnej.

- Nie można tego wytłumaczyć z wojskowego punktu widzenia. Koncentracja wojsk pancernych nie wskazuje na operację antyterrorystyczną, jaką zapowiedziały władze Ukrainy. Zlokalizowano tam prawdziwą armię, aby zniszczyć miasto. Nie można porównywać tych sił z potencjałem sił samoobrony, słabo uzbrojonych w pistolety i broń automatyczną - mówi źródło RIA Novosti.

Agencja RIA Novosti opublikowała zdjęcie satelitarne mające przedstawiać wojska ukraińskie pod Słowiańskiem:

fot. Ria Novosti

6. Ukraina proponuje rozmowy

Późnym wieczorem władze w Kijowie zaproponowały Moskwie bezpośrednie rozmowy w sprawie koncentracji wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą. Jak poinformowało w sobotę ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych, do rozmów mogłoby dojść w najbliższy poniedziałek w stolicy Austrii, Wiedniu.

Według władz w Kijowie w rozmowach mogłyby wziąć udział "wszystkie zainteresowane strony", które są zaniepokojone sytuacją, a ich celem byłoby wyjaśnienie powodu obecności tysięcy rosyjskich żołnierzy na granicy z Ukrainą. "Jako sąsiad Rosji Ukraina ma prawo wiedzieć więcej na ten temat" - oświadczyło ukraińskie MSZ.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS