Zagadka Tuska nucącego Beatlesów rozwiązana. "Hey Jude" to... tło do filmu na 10-lecie Polski w UE

Wczoraj kancelaria premiera opublikowała film z premierem Tuskiem śpiewającym "Hey Jude" Beatlesów i lakonicznym komentarzem, że wszystko wyjaśni się dziś. I się wyjaśniło - na konferencji Tusk zaprezentował film pokazujący jako sukces 10 lat Polski w Unii Europejskiej. W rytm "Hey Jude".
- Nie będę śpiewał na żywo, ale robiłem to od serca - tak zaczął konferencję Tusk i zapowiedział rozwiązanie "zagadki". Po czym zgromadzeni dziennikarze zobaczyli ten film:



Wideo przedstawiające 10 lat Polski w Unii Europejskiej jako sukces i ukoronowanie transformacji kraju od raczkującej gospodarki lat 90. do prężnego europejskiego kraju okraszone było podkładem muzycznym z piosenki "Hey Jude" Beatlesów, wykonywanej na żywo przez Paula McCartneya. W klipie pojawia się też sam sir Paul - co wywołało już na Twitterze falę pytań o to, czy kancelaria premiera miała prawa do wykorzystania jego wizerunku.

Tusk wykorzystuje słowa Jana Pawła II

Film i konferencja zainaugurowały coroczną kampanię promocyjną obecności Polski w Unii Europejskiej. Premier podkreślał, że "ten rok jest szczególny, bo mija 10 lat naszej obecności w UE".

- Dziś zaczynamy rozumieć to, co mówił Jan Paweł II: "od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej". Z jego poczuciem humoru i dystansem sądzę, że ten krótki film bardzo by mu się spodobał - mówił Tusk. Stwierdził, że "10 lat temu chyba nie wszyscy rozumieliśmy, że tak naprawdę jesteśmy świadkami absolutnego i pozytywnego przełomu w historii Polski".

- Po tych 10 latach, kiedy podsumowujemy naszą obecność i porównujemy losy tych krajów, które pozostały poza Europą, a szczególnie dzisiaj myślimy o tym, co przeżywa nasz wschodni sąsiad - Ukraina, to wszystko pokazuje, jak dobrym wyborem, chyba bez alternatywy, była nasza akcesja do UE - podkreślił.

Tusk patriotycznie o UE

Premier uderzał w bardzo poważne, patriotyczne tony. - Dziś lepiej niż kiedykolwiek rozumiemy, że te 10 lat to było budowane z mozołem polskie bezpieczeństwo. To jest taki moment, kiedy nie trzeba się wstydzić dużych słów - za kilkadziesiąt lat 1 maja 2004 roku będzie traktowany jako jeden z najlepszych i najważniejszych dni w historii naszej Ojczyzny - mówił. Zaznaczał też, że gdy w UE pada pytanie, jaki kraj osiągnął we wspólnocie największy sukces, "odpowiedź, w większości stolic, jest taka, że jest to Polska" - podkreślał.

Mówił też o korzyściach płynących z akcesji: W ciągu 10 lat nasze PKB wzrosło o 100%. To daje wyobrażenie, jak dobrze obstawiliśmy ten los. Dziś blisko 80% Polaków jest zadowolonych z obecności w UE - to najwyższy wskaźnik w Europie - zaznaczył. Warto jednak pamiętać, że owe 100% PKB należy zrewidować o dwa ważne wskaźniki:



Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: