Ukraina: Donieck nie chce do Rosji, separatyści rządzą w Słowiańsku, Kijów: Unikamy rozlewu krwi [PODSUMOWANIE]

52 proc. mieszkańców obwodu donieckiego nie chce przyłączać się do Rosji, ale według OBWE prorosyjscy aktywiści w Doniecku nie wykazują "woli politycznej" wycofania się. Tymczasem separatyści rządzą w Słowiańsku, a Ukraina zaczęła realizację porozumienia z Genewy. Co wydarzyło się dziś w związku z kryzysem na Ukrainie? [PODSUMOWANIE]
1. Prorosyjscy separatyści rządzą w ukraińskim Słowiańsku

Separatyści w Słowiańsku ogłosili "polowanie" na ludzi mówiących po ukraińsku - podaje "Ukraińska Prawda". Ich lider Wiaczesław Ponomariow zwrócił się do mieszkańców, by informowali "ludowe patrole" o wszystkich podejrzanych ludziach w mieście. Szczególnie tych, którzy mówią po ukraińsku. Zapowiedział też, że w mediach opublikuje numer telefonu, pod którym będą przyjmowane zgłoszenia. Oświadczył też, że w Słowiańsku obowiązuje zakaz działalności partii Udar, Swoboda i Batkiwszczyna oraz agitowanie za nimi.

Na 11 maja lider separatystów zapowiedział przeprowadzenie referendum w sprawie federalizacji i uznania języka rosyjskiego za urzędowy. Jego ludzie zmusili też dziennikarzy do przerwania działalności. Redaktor naczelny "Wiadomości Słowiańska" Oleg Zontow informował o blokadzie telewizji i internetu.

2. Sondaż: Większość mieszkańców obwodu donieckiego nie chce do Rosji

Większość mieszkańców obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy jest przeciwna przyłączeniu się do Rosji, ale za nielegalne uznaje obecne prozachodnie władze w Kijowie - wynika z sondażu opublikowanego w ukraińskim tygodniku "Dzerkało Tyżnia". Nieco ponad 52 proc. badanych odrzuciło pomysł przyłączenia obwodu donieckiego do terytorium Federacji Rosyjskiej, 27,5 proc. go poparło, a ponad 17 proc. nie wyraziło zdania w tej sprawie.

Na całym prorosyjskim południowym wschodzie Ukrainy aż 69,7 proc. respondentów sprzeciwia się przyłączeniu do Rosji, ok. 15 proc. opowiada się "za", a 12,5 proc. nie ma opinii na ten temat - wynika z sondażu przeprowadzonego na grupie 3232 osób w ośmiu obwodach. Ankietę przeprowadził Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii.

3. Janukowycz będzie próbował przedostać się na Ukrainę?

Wiktor Janukowycz może próbować przedostać się na Ukrainę przez Berdiańsk. Informacje o takim scenariuszu napłynęły z różnych źródeł i są poważnie traktowane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. W Berdiańsku wzmocniono środki bezpieczeństwa, pracują tam grupy SBU i wywiadu wojskowego, a na drogach dojazdowych ustawiono punkty kontrolne. Szczegółowo sprawdzane są wszystkie samochody.

4. Wywiad min. Sikorskiego dla "Washington Post"

"Celem Rosji jest destabilizacja tego kraju oraz zapobieżenie reformom, które wprowadziłyby Kijów na drogę demokratyzacji i integracji europejskiej" - powiedział Radosław Sikorski w wywiadzie opublikowanym w "The Washington Post". Szef MSZ przypomniał też, że sprawa aneksji Krymu to precedens, który nie miał miejsca w Europie od czasu zakończenia II wojny światowej.

5. Wysłannik OBWE pojedzie na wschód Ukrainy

Misja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) działająca na Ukrainie ogłosiła dziś, że wyśle tego dnia swego przedstawiciela do wschodnich regionów kraju. Celem wizyty będzie opracowanie działań związanych z realizacją ustaleń z Genewy. Według cytowanych przez Reutera przedstawicieli OBWE prorosyjscy aktywiści w Doniecku nie wykazują "woli politycznej" wycofania się.

6. Szef MSZ Ukrainy: Wstrzymano aktywną fazę operacji antyterrorystycznej

Szef MSZ Ukrainy Andrij Deszczyca powiedział, że Ukraina przystąpiła już do realizacji porozumienia z Genewy, którego celem jest deeskalacja napięcia w jej wschodnich regionach. - Wstrzymano aktywną fazę operacji antyterrorystycznej, rozpoczęto przygotowania do ustawy o amnestii oraz dyskusję społeczną nad reformą konstytucyjną - podkreślił. Pytany, czy prorosyjscy bojówkarze poszli za przykładem ukraińskiego rządu, musiał jednak przyznać, że nie. Zastrzegł równocześnie, że jeśli "grupy terrorystyczne nie podejmą działań w kierunku realizacji porozumienia, jeśli nie złożą broni i nie opuszczą zajętych budynków, to operacja zostanie wznowiona". Dopytywany przez PAP, dlaczego Kijów działa wobec separatystów tak łagodnie, odparł: - Chcemy uniknąć rozlewu krwi. Nie chcemy ofiar wśród ludności cywilnej. Niestety, grupy ekstremistyczne dość często wykorzystują ludzi jako żywe tarcze.

7. Szef PISM: Zagrożone kraje bałtyckie i Mołdawia

- Nie tylko Ukraina, ale i Mołdawia oraz kraje bałtyckie są realnie zagrożone rosyjskim rewizjonizmem terytorialnym, który stanowi największe wyzwanie dla świata od czasów "zimnej wojny" - mówi w wywiadzie dla PAP dyrektor PISM Marcin Zaborowski. Szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podkreślił, że wydarzenia na Ukrainie zdefiniują na nowo bezpieczeństwo transatlantyckie na najbliższe dekady. Jego zdaniem, plany Rosji zmierzają do rozszerzenia strefy wpływów i ekspansji terytorialnej państwa rosyjskiego.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS