Lis odpowiada Zdortowi: "Komu o zdrowych zmysłach przyszłoby zarzucać biegającym zachowania pogańskie?"

"Uprzejmie proszę o wskazanie jakiegoś innego kraju, w którym komukolwiek o zdrowych zmysłach przyszłoby do głowy piętnować biegających i zarzucać im zachowania antyreligijne i pogańskie? Jakie odkształcenia emocjonalne i umysłowe muszą kogoś dotknąć, by coś takiego wymyślił, a potem nie miał jeszcze żadnych oporów, by takimi refleksjami się dzielić" - pisze w najnowszym "Newsweeku" Tomasz Lis. Odpowiada w ten sposób na tekst Dominika Zdorta, który... piętnował w taki sposób biegających.
A chodzi o tekst Zdorta z "Rzeczpospolitej". Publicysta utyskuje w nim na bieganie, a dokładniej - jak sam to nazywa - "biegactwo". Pisze: "drażni mnie to, że w ostatnich latach zostało ono (bieganie - red.) wyniesione do poziomu religii. To już nie bieganie, to raczej 'biegactwo', którego uprawianie nie jest sportem, ale wyznaniem wiary. Znam niezmiernie zapracowanych ludzi, którzy nie mają czasu, aby raz w tygodniu spędzić w kościele trzy kwadranse, za to wstają codziennie przed świtem, aby pobiegać sobie przez dwie godziny. I choć nie są w stanie spotkać się raz w miesiącu z rodziną czy przyjaciółmi, to zawsze wygospodarują parę dni, aby wyskoczyć z podobnymi sobie wyznawcami na maraton do Berlina".

"Taki oto cios pan redaktor wymierzył grzesznikom" - zaczyna swoją odpowiedź Lis. I punktuje, że on - biegacz - w przeciwieństwie do Zdorta ma na temat biegających większą wiedzę. "Znam na przykład takich, którzy do kościoła nie chodzą, ale też takich, którzy znajdują czas i na kościół, i na bieganie" - podkreśla Lis.

Biegający poganie?

Naczelny "Newsweeka" podkreśla, że jedna ze wspomnianych grup wcale nie biega dlatego, że... obrażają wierzących, tylko dlatego, że po prostu lubią biegać. A ci, którzy chodzą do kościoła i biegają, nie widzą w tym sprzeczności. "Być może zresztą, nie pytałem, ale podejrzewam, czasem w kościele modlą się nawet o powodzenie w czasie maratonu" - pisze Lis.

I podsumowuje: "Uprzejmie proszę o wskazanie jakiegoś innego kraju, w którym komukolwiek o zdrowych zmysłach przyszłoby do głowy piętnować biegających i zarzucać im zachowania antyreligijne i pogańskie? Jakie odkształcenia emocjonalne i umysłowe muszą kogoś dotknąć, by coś takiego wymyślił, a potem nie miał jeszcze żadnych oporów, by takimi refleksjami się dzielić".

Cały komentarz w najnowszym "Newsweeku".

Więcej o:
Komentarze (36)
Lis odpowiada Zdortowi: "Komu o zdrowych zmysłach przyszłoby zarzucać biegającym zachowania pogańskie?"
Zaloguj się
  • baraszko

    0

    A to moja odpowiedź do pana Zdorta:
    biegajsercem.blogspot.com/2014/04/wszyscy-jestesmy-chrystusami-czyli.html

  • baraszko

    0

    A to moja wielkoniedzielna odpowiedź do pana Zdorta:
    biegajsercem.blogspot.com/2014/04/wszyscy-jestesmy-chrystusami-czyli.html

  • korcia2000

    Oceniono 3 razy 1

    Zastanawiam się, czy istnieje idiotyzm, którego nie wymyśliliby katoliccy fanatycy. A swoją drogą bieganie jest dużo zdrowsze niż siedzenie w kościele.

  • gadojan

    Oceniono 5 razy -1

    Nie maja czasu na kosciol, nie maja czasu na spotkania z przyjaciolmi, ze swojego hobby uczynili jakas nowa religie,....No i co z tego? Panie LIS co z tego, ze jakiegos pana Zdorta to drazni?? Moze mu zona coddziennie rano ucieka z lozka na przebiezke, moze nie chce z nim chodzic na party...? Nie rozumiem czemu z prywatnej opinii jakiegos pana czyni pan wielki problem, zeby .... No wlasnie po co?? Pokazac, ze pan wciaz nadaza za moda?, ze wciaz jest pan trendy, osmieszaja katolikow to huzia .... aj waj ...?

  • hardy1

    Oceniono 5 razy 3

    To będzie "dziennikarskie wyznanie roku" - biegacze są wrogami Kościoła" :)
    Dziennikarstwo niektórych już dawno zeszło... nie, nie na psy. Obraziłbym takim porównaniem najlepszych przyjaciół człowieka. Zeszło dużo niżej.
    Zaraz... psy przecież nagminnie lubią biegać. To też wrogowie Kościoła, szatańskie nasienie! ;)

  • demetria11

    Oceniono 4 razy 4

    Łomajgod! Przecież wszyscy wiedzą, że jedyną niepogańską aktywnością jest comiesięczne oddawanie czci chodnikowi pod Pałacem Namiestnikowskim oraz marsze z pochodniami.

  • demetria11

    Oceniono 5 razy 3

    "Komu o zdrowych zmysłach..." I tu jest pies pogrzebany. Zdrowe zmysły na pis-prawicy to zjawisko równie częste jak hel na mankietach.

  • antekpociecha

    Oceniono 7 razy 5

    A ja jestem szczęśliwym poganinem ale nie lubię biegać i co mam teraz począć? biegać?

  • hare-hare

    Oceniono 8 razy 4

    prawo polskie zabrania śmiać się z religii?---tylko dlaczego,hahaha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX