Ekspert Macierewicza przekonuje w amerykańskim portalu do teorii zamachu. "Czy Putin wysadził polski rząd w powietrze?"

- Dwa lata przed katastrofą prezydent Lech Kaczyński podczas przemówienia ostrzegł, że jeśli rosyjska agresja nie zatrzyma się na Węgrzech, następne mogą być Ukraina, państwa bałtyckie i Polska - przypomina autor artykułu, opublikowanego na portalu "The Daily Beast". Jak dodaje, po ukraińskich grach prezydenta Rosji Władimira Putina coraz więcej Polaków wierzy w teorię o zamachu.
W artykule poświęconym katastrofie smoleńskiej gazeta przypomina również, że na cztery miesiące przed katastrofą prezydencki tupolew przechodził w Rosji przegląd techniczny i został uznany za w pełni sprawną maszynę.

"The Daily Beast" przywołuje też słowa emerytowanego agenta CIA, który po katastrofie przekonywał, że nie mogła być ona dziełem przypadku. Zdaniem Gene Poteata motywem rosyjskich służb mogły być dane znajdujące się w komputerach i teczkach polskich polityków, które zabezpieczono w Smoleńsku. Były agent porównywał ich wartość do efektów rocznej pracy obcego wywiadu.

Ekspert Macierewicza: Z naszego punktu widzenia raport jest pełen błędów

Jedną z osób, na których opinii opierają się amerykańscy dziennikarze, jest prof. Kazimierz Nowaczyk. To członek pierwszego składu ekspertów Antoniego Macierewicza, wyrzucony z Uniwersytetu w Maryland po tym, jak wyszło na jaw, że jego przełożony - przedstawiony jako jeden z badaczy katastrofy - w rzeczywistości wcale nie zajmował się tą sprawą.

Nowaczyk udzielił gazecie wywiadu, w którym opisał wyniki prac działającej niezależnie od polskiego rządu komisji Macierewicza. - Z naszego punktu widzenia oficjalny raport jest pełen błędów - mówił profesor. Jego zdaniem kluczową kwestią wskazującą na wybuch jest ilość elementów, na które rozpadł się samolot - większa niż przy innych katastrofach lotniczych.

Ekspert Macierewicza dodaje też, że znał osobiście cztery ofiary katastrofy, w tym zmarłego prezydenta. "Głos polskiego fizyka brzmi słabo, niemal błagalnie, gdy mówi: Ja po prostu chcę znać prawdę" - opisuje autor.

"Społeczeństwo ma wszelkie podstawy do tego, by być sceptyczne"

- Już w ubiegłym roku blisko jedna trzecia Polaków wierzyła w teorię, według której ich prezydent został zamordowany. Ta liczba jest niezwykle wysoka i sugeruje, jak pełna obaw wobec intencji Rosji jest Polska - twierdzi autor. - Społeczeństwo ma wszelkie podstawy do tego, by być sceptyczne. Teraz, gdy rosną nastroje antyrosyjskie, teoria o zamachu może nabierać rozpędu i zdobywać coraz większe poparcie - dodaje.

- Dla większości kraju i najważniejszych mediów teoria o zamachu wydaje się być dziwna i obarczona politycznymi implikacjami, a ci, którzy ją propagują, są uważani za paranoików. Ale zachowanie Putina w ostatnich tygodniach dało światu dobry pretekst do przedyskutowania teorii spiskowych - również tych, które jeszcze dwa miesiące temu wydawały się być niedorzeczne i absurdalne - czytamy w zakończeniu artykułu.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS