Szostkiewicz o słowach Franciszka nt. pedofilii: To pokazuje różnice w pontyfikacie obecnego papieża - żadnej taryfy ulgowej

Dziś papież Franciszek przeprosił za skandal pedofilii w Kościele. W ocenie Adama Szostkiewicza to nie jest przełom, ale ważna deklaracja. - Tak jest, nie tylko w Kościele, ale w każdej instytucji, że słowa się liczą i deklaracje się liczą, i można się do nich odwołać i je rozliczać - powiedział publicysta ?Polityki? w TOK FM.
Dzisiaj Radio Watykańskie przytoczyło słowa papieża wygłoszone podczas audiencji dla delegacji Międzynarodowego Katolickiego Biura ds. Dzieci: "Czuję się w obowiązku, by poprosić o przebaczenie za zło, które wyrządzili niektórzy księża, za seksualne wykorzystywanie dzieci".

Franciszek zapewnił, że w sprawie pedofilii w Kościele nie będzie "żadnego kroku wstecz" w podejściu do tego problemu i w karaniu za te czyny.

Żadnej taryfy ulgowej - to cecha obecnego pontyfikatu

Zdaniem Szostkiewicza wydarzeniem jest to, że takie słowa zostały wypowiedziane z najwyższego szczebla władzy kościelnej.

- To pokazuje, że tutaj nie ma żadnej taryfy ulgowej. Różnica jest taka między obecnym pontyfikatem papieża Franciszka a poprzednimi, że oni tak wyraźnie nie mówili o tej sprawie [o pedofilii - red.], o ile w ogóle mówili. Za pontyfikatu Jana Pawła II to jeszcze w ogóle nie było do pomyślenia, żeby papież w tak jednoznaczny sposób odniósł się do tej bolesnej sprawy.

Publicysta "Polityki" podkreślił, że najważniejsze jest w tej chwili pytanie o skutki takich słów. - Deklaracja deklaracjami, ale liczą się fakty i działania - ocenił.

Sprawa abpa Wesołowskiego

Szostkiewicz wyraził też nadzieję, że deklaracja Franciszka przełoży się na konkretne działania w strukturach watykańskich, w papiestwie jako instytucji. - Wiemy, że na wymiar sprawiedliwości oczekuje w Watykanie wysoko postawiony polski duchowny, który ma postawione zarzuty na tle pedofilskim. Trzeba dać przykład. I na tym właśnie polega pontyfikat Franciszka, że za słowami idą czyny. W tym wypadku chodziłoby o to, żeby sprawa abpa Wesołowskiego została uruchomiona i żeby zapadł jakiś wyrok - powiedział Szostkiewicz, zastrzegając jednocześnie, że nie przesądza, jaki miałby on być.

Przekaz Franciszka dotyczy również Kościoła w Polsce

Jego zdaniem słowa papieża w bezpośredni sposób odnoszą się również do tego, co dzieje się w Polsce, a to oznacza, że trudniej będzie polskim duchownym ignorować przekaz płynący z Watykanu.

Szostkiewicz zwrócił uwagę na pozytywną presję mediów, która nie pozwala na ignorowanie pedofilii w Kościele, ale też wyraził żal, że Kościół do tej pory sam nie wywierał takiej presji.

- Szkoda, że wszystko, co dzieje się w Kościele, dzieje się pod presją świeckich mediów, a nie presją wewnętrzną w samym Kościele. W Polsce widać wyraźnie, że potężne media katolickie nie podejmują tych tematów czy je wręcz ignorują, a jeśli się już nimi zajmą, to robią to, bo już inaczej się da, albo robią to w takim sensie, żeby przejść do ataku, mówiąc np. że to jest szarganie wizerunku Kościoła. To jest droga donikąd. Oczywiście w takiej sytuacji nie będzie rozwiązania kryzysy pedofilskiego.

A za rozwiązaniem problemu optuje papież Franciszek, więc daje przykład najwyższy, jaki może być w Kościele katolickim, z samego tronu papieskiego. Kto ignoruje ten sygnał, szkodzi Kościołowi, nie mówiąc o tym co najważniejsze - nie oddaje sprawiedliwości ofiarom księży pedofilów i tych wszystkich nadużyć w Kościele.

Abp Wesołowski to były nuncjusz apostolski na Dominikanie, odwołany przez papieża w związku z podejrzeniami o pedofilię. Na początku stycznia Watykan poinformował, że Wesołowski jako obywatel Watykanu będzie sądzony przez tamtejszy wymiar sprawiedliwości. Stolica Apostolska nie zgodzi się więc na jego ekstradycję, a to oznacza, że polskie śledztwo w sprawie abpa Wesołowskiego zostanie prawdopodobnie umorzone.

Więcej o:
Komentarze (10)
Szostkiewicz o słowach Franciszka nt. pedofilii: To pokazuje różnice w pontyfikacie obecnego papieża - żadnej taryfy ulgowej
Zaloguj się
  • ayouseptim

    Oceniono 4 razy 4

    Szef BAŁWOCHWALCZEGO Watykanu przyparty do muru bredzi.

  • compagno

    Oceniono 3 razy 3

    Różnica była by gdyby Wesołowski został deportowany do Polski a "beatyfikację" by odwołano.

  • wels5

    Oceniono 3 razy 3

    Te oświadczenia papieża Franciszka jakoś nie dotyczą polskich księży i biskupów.

  • kibic_rudego

    Oceniono 10 razy -8

    Szostkiewicz manipulant jak zwykle oszukuje

  • matitalolo

    Oceniono 12 razy 10

    Bezie problem z tzw. powołaniami do stanu kapłańskiego. Bez zboków będzie deficyt w liczbie sukienkowych.

  • scythe_sharpening_stone

    Oceniono 14 razy 12

    Wesołowski pozbawiony immunitetu ? Nie ? To przeproście i spierd... !

  • ar.co

    Oceniono 18 razy 14

    "Różnica w pontyfikacie" byłaby wtedy, gdyby odwołano watykańską imprezę z 27 IV. A tak - to mamy tylko słowa. Słowa nic nie kosztują, zwłaszcza że Franciszek przeprasza za innych.

  • endrju1521

    Oceniono 19 razy 13

    "Czuję się w obowiązku, by poprosić o przebaczenie za zło, które wyrządzili niektórzy księża, za seksualne wykorzystywanie dzieci".

    ================================

    Pustosłowie ! ! ! ! ! !

    Jan Paweł II przepraszał za 2000 lat mordów w imieniu "kościoła",

    ale życia i majątków, nikomu nie zwrócił...

  • puzonik48

    Oceniono 25 razy 19

    I co z tego ?Ten który nakazał ukrywać pedofilii i tuszować ich sprawki,nie mając litości dla skrzywdzonych dzieci , zostanie wyniesiony na ołtarze.W przypadku Franciszka ,też wolałbym czyny ,nie słowa .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX