"Organizacja lotów legła w gruzach, gdy nastał prezydent Kaczyński". To zarzut siostry ofiary katastrofy smoleńskiej

- Siostra często była poirytowana tym, że dostaje listę pasażerów na dwie godziny przed odlotem - mówiła w programie TVP Info Jolanta Wiktoruk, siostra funkcjonariuszki BOR - Agnieszki Pogródki-Węcławek, która zginęła w Smoleńsku. - Za czasów prezydenta Kwaśniewskiego moja siostra nie miała obaw, żeby latać tymi samolotami - dodawała.
Według siostry ofiary wraz z rozpoczęciem prezydentury Lecha Kaczyńskiego w kancelarii zapanował bałagan. - Jak nastał prezydent Lech Kaczyński, niestety cała organizacja lotów legła w gruzach - przekonywała Jolanta Wiktoruk na antenie TVP Info.



Przekonywała też, że nie zależy jej na sprowadzeniu wraku tupolewa do Polski. - Mnie jest wszystko jedno, czy będzie tu, czy będzie tam. Nie mam potrzeby go hołubić. Jednak jako obywatelka tego kraju uważam, że powinien być sprowadzony do Polski - mówiła.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS