Smoleńsk powraca w kampanii do PE? "To dowód bezradności. Kaczyński wystrzelił z biodra"

- Prezes wystrzelił z biodra - ocenił Jerzy Baczyński, redaktor naczelny "Polityki", słowa Jarosława Kaczyńskiego na temat specustawy dot. katastrofy smoleńskiej. - To dowód bezradności, bo inne elementy programowe nie wypalają. Oni dostrzegają, że PO goni PiS - tłumaczył Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".
- Zbliża się czwarta rocznica katastrofy smoleńskiej i zapanowało medialne, i nie tylko, ożywienie - zauważyła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska. - Wczoraj Jarosław Kaczyński zażądał badania od nowa katastrofy smoleńskiej, która ma być aktem terrorystycznym porównywalnym do zamachu na WTC. Prezes nie wytrzymał, czy trzeba licytować, bo teorie się walą? - zastanawiała się publicystka.

Kaczyński ma kłopot?

- Prezes wystrzelił z biodra - ocenił Jerzy Baczyński, redaktor naczelny "Polityki". - Koncepcja, wokół której od miesięcy budowano przekaz medialny, idzie w rozsypkę. Coraz trudniej bronić tego frontu, bo okopy zostały w pustym polu. Wojsko jest już gdzie indziej - mówił publicysta.

Zdaniem Baczyńskiego dopytywany podczas konferencji prasowej Kaczyński rzucił pomysłem, który chodził mu po głowie. - Niewykluczone, że w jakimś wariancie dochodzenia do władzy był pomysł specustawy, która umożliwiłaby specjalne potraktowanie domniemanych sprawców - wskazywał szef "Polityki". - Rzucił tylko nazwę bez szczegółów i teraz ma kłopot. Bo albo się schowa, albo będzie musiał dorzucać szczegóły, brnąc w tragifarsę - mówił.

"To dowód bezradności"

Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej" stwierdził jednak, że Kaczyński wcale nie "strzelił z biodra". - PiS wyraźnie zaczyna grać Smoleńskiem, mimo że sypią się kolejne teorie i sami uczeni smoleńscy zaczynają zauważać, że to coraz większa paranoja - wyjaśniał dziennikarz. - To dowód bezradności, bo inne elementy programowe nie wypalają. Oni dostrzegają, że PO goni PiS i choć wybory europejskie nie mają takiego znaczenia, to kolejna przegrana będzie ciosem - zaznaczył.

"Ukradziono mu właściwie całą amunicję. Cały trotyl"

- Prezes naprawdę jest w kropce - przyznał prof. Janusz Czapiński z SWPS. - Ukradziono mu właściwie całą amunicję, którą mu przygotowano - dodał. - Cały zapas trotylu - wtrącił Baczyński. - I Kaczyński szuka w tych resztkach. Musi coś wyciągnąć, żeby odświeżyć wizerunek PiS - kontynuował Czapiński.

Zdaniem socjologa wydarzenia na Ukrainie wytrąciły PiS z ręki instrumenty umożliwiające mu zachowanie sondażowych nadwyżek do majowych wyborów. - To właśnie temat Smoleńska wygaśnie po rocznicy. Natomiast Ukraina to jest sprawa rozwojowa - podkreślił Czapiński.

Więcej o: