Hofman przyniósł do Olejnik zdjęcie Tuska i Putina. Szejnfeld: Czy PiS skończy z podłością wstrętnych insynuacji?

- Prokuratura wielokrotnie myliła się ws. katastrofy smoleńskiej. Wiara w to, co ona mówi, jest nikła, a po naszej [PiS - red.] stronie zerowa - mówił Adam Hofman, rzecznik PiS, w TVN 24. Poseł przyniósł do programu powiększone zdjęcie Władimira Putina i Donalda Tuska, co natychmiast wywołało falę komentarzy.
Adam Hofman był gościem programu Moniki Olejnik "Kropka nad i". To samo zdjęcie, które przyniósł powiększone na planszy, w listopadzie zeszłego roku ukazało się na okładce tygodnika "wSieci". Przedstawia ono Władimira Putina i Donalda Tuska z lekkim uśmiechem i zaciśniętymi pięściami.

- Prokuratura wielokrotnie myliła się ws. katastrofy smoleńskiej. Wiara w to, co ona mówi, jest nikła, a po naszej stronie [PiS -red.] stronie zerowa. Uważamy, ze nie ma żadnych dowodów, by zakończyć śledztwo dotyczące katastrofy - mówił Hofman, twierdząc, że zdjęcie, które zademonstrował, "najlepiej ukazuje, w jaki sposób było prowadzone śledztwo".

Komentarze w internecie

W internecie błyskawicznie pojawiły się komentarze dotyczące planszy przyniesionej przez Hofmana. "Czy PiS skończy kiedykolwiek z podłością wstrętnych insynuacji?!..." - napisał na swoim Facebooku Adam Szejnfeld, poseł PO.

Post użytkownika Adam Szejnfeld.


W serwisie Twitter o sytuacji pisał Jarosław Kuźniar z TVN 24:



"Historia przyzna nam rację"

- Donald Tusk po raporcie Anodiny, w którym stwierdzono, że gen. Błasik był pod wpływem alkoholu, powinien oświadczyć, że nie życzy sobie ataku na polskiego żołnierza, generała - mówił w "Kropce nad i" Hofman.

- W sprawie alkoholu we krwi gen. Błasika opieramy się nie tylko na tym, co ustaliła prokuratura [wg niej gen. Błasik nie był pod wpływem alkoholu podczas feralnego lotu 10 kwietnia 2010 r.], dlatego się z nią w tym wypadku zgadzamy. Zresztą przez sam fakt, że gen. Błasik nosił mundur, latał z panem prezydentem, niemożliwe jest, by był pod wpływem alkoholu - oświadczył rzecznik PiS.

Adam Hofman odnosił się też do aneksji Krymu przez Rosję. Mówił, że PiS od zawsze ostrzegało przed tym, że nie można ufać Władimirowi Putinowi.

- Tak, jak mieliśmy rację, co do tego, że Putin jest zdolny do złych czynów, tak samo historia przyzna nam rację w sprawie Smoleńska - powiedział Hofman, podtrzymując tym samym wersję wydarzeń PiS, że na pokładzie prezydenckiego tupolewa doszło do wybuchu.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS