Wybory do Parlamentu Europejskiego. "Nadal liczymy, że damy radę"... Czyli którym partiom uda się zarejestrować listy?

Część partii bez problemu zbierze podpisy pod rejestrację swoich list. Część ugrupowań ma z tym poważne kłopoty, ale ciągle walczy. - Nadal liczymy, że damy radę, może na styk, ale jednak - mówi nam przedstawiciel Zielonych. Sprawdziliśmy, które partie mają największe szanse na rejestrację list.
Partiom pozostały dwa tygodnie na to, by zarejestrować listy wyborcze. Muszą zebrać po 10 tys. podpisów - ale na zapas celują w 13 tys. - w co najmniej siedmiu okręgach. Największym partiom nie sprawi to żadnych problemów - PiS w samym Łódzkiem zebrało 50 tys. podpisów, a Europa Plus w Wielkopolsce już dwa tygodnie temu miała 15 tys.

Gorzej mają mniejsze ugrupowania: Polska Razem Jarosława Gowina, Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego, Ruch Narodowy, Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, Zieloni i Samoobrona.

Zapytaliśmy ich, jak idzie im zbiórka podpisów.

Będzie niespodzianka u ziobrystów?

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, w Solidarnej Polsce zbieranie podpisów przebiega sprawnie. Wcześniej krążyły informacje, że mogą mieć problemy z rejestracją list. Ziobryści mają dobre rezultaty m.in. w ich tradycyjnym bastionie, czyli na Podkarpaciu. To właśnie tu stoczyli morderczą batalię z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu w 2013 r. Teraz to jeden z najmocniejszych regionów SP pod względem podpisów - zebrali tu dwukrotnie więcej podpisów niż wymaga ustawa. Jak przekonują nas ziobryści, swoje listy będą mogli zarejestrować już wkrótce, a ostateczny wynik będzie imponujący.

Dziś popołudniu Przemysław Kilian ogłosił, że ziobryści zebrali aż 27 tys. podpisów w Małopolsce.

Imponujące wyniki gowinowców

Tymczasem Polska Razem Jarosława Gowina ma już zebraną wystarczającą liczbę podpisów do rejestracji swoich list - tak przynajmniej przekonywał lider ugrupowania w radiowej "Jedynce". Jak się dowiadujemy, PRJG osiąga bardzo dobre rezultaty na Podkarpaciu (ponad 20 tysięcy), w Małopolsce oraz w okręgu kujawsko-pomorskim. Polska Razem chce jednak zebrać jak największą liczbę podpisów, dlatego te wyniki mogą się jeszcze zmienić.



"Jest dobrze, choć bywa ciężko"

- Na razie zbieranie idzie nam dobrze. Liczymy na zebranie podpisów w ośmiu okręgach - mówi nam lider Samoobrony Lech Kuropatwiński. Zapewnia, że jego partia zbierze odpowiednią liczbę podpisów i w przyszłym tygodniu zacznie rejestrację. Przyznaje jednak, że "są okręgi, gdzie jest ciężko". Ich najsilniejsze regiony to Kujawy, Wielkopolska i woj. łódzkie.

Więcej informacji mamy od Kongresu Nowej Prawicy. - Idzie dobrze, chociaż ciężko, nie jest łatwo zbierać podpisy - mówi Anna Karbowska z biura partii Janusza Korwin-Mikkego. KNP ma już pewność co do zarejestrowania list w dwóch największych okręgach: na Śląsku i w Krakowie. Do końca tygodnia KNP powinna zarejestrować się w sumie w czterech-pięciu okręgach: m.in. w Wielkopolsce i na Pomorzu - tak by na brakujące dwa-trzy okręgi pozostał im tydzień.

Optymistami co do całego procesu zbierania podpisów pod listami do PE są również przedstawiciele Ruchu Narodowego. Jak mówi nam Krzysztof Bosak: - Jesteśmy na finiszu zbiórki, niektóre okręgi są już gotowe do rejestracji, w pozostałych zbieramy listy wypełnione przez struktury. Najsprawniej zbieranie podpisów przebiega w dwóch okręgach - na Śląsku i Podkarpaciu.

"Sytuacja mogłaby być lepsza"

U Zielonych tymczasem trwają intensywne wysiłki, by zebrać podpisy w wymaganej liczbie okręgów, ale - jak przyznają działacze tej partii - sytuacja mogłaby być lepsza. - Nadal liczymy, że damy radę, może na styk, ale jednak - twierdzi Marek Matczak z Partii Zieloni. Jak przyznaje, silne okręgi to: Śląsk, Zachodniopomorskie, Warszawa, Pomorskie, Łódzkie. Najsłabsze: Kraków i Wrocław.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: