Margaryna z "Murzynkiem". Poseł PiS: Kupujmy ją wszyscy! Godson: Jeśli nie miała obrazić, to nie oburza

Kontrowersje wokół legendarnej margaryny Palma z "Murzynkiem", której producentowi Afrykanie mieszkający w Polsce zarzucali powielanie rasowych stereotypów, weszły na wyższy, polityczny poziom. Głos w sprawie zabrali bowiem parlamentarzyści PiS i Polski Razem.
O sprawie budzącej kontrowersje reklamy pisaliśmy we wtorek . Mamadou Diouf z fundacji Afryka Inaczej zarzucił producentowi margaryny, że jej reklama i nazwa nawiązują do retoryki z "plakatów kolonizatorów", i nawoływał do jej bojkotu.

- Poprawność polityczna używana jako młot na Bogu ducha winnych ludzi ośmiesza się jako narzędzie kształtowania przekazu społecznego - komentował sprawę Stanisław Pięta, poseł PiS, dla katolickiego portalu Fronda.pl . - Ktoś, kto formułuje takie zarzuty [dot. stereotypów rasowych - przy. red.], po prostu nie zna tej firmy, nie wie, jaką ma pozycję w mieście i jaki ma prestiż - odnosił się do zarzutów wobec bielskiego Bielmaru. Przypomniał też, że firma udziela się charytatywnie. - Między innymi wspomaga kuchnię świętego brata Alberta i wigilie dla najuboższych - podkreślał.

Na Twitterze zaś zaapelował, aby wszyscy kupowali produkt, który wywołał kontrowersje.



Do sprawy odniósł się też pochodzący z Ghany poseł Polski Razem - John Godson. - Na tę sprawę trzeba spojrzeć z trzech stron. Dla Polaków używanie tej nazwy i symbolu to nic zdrożnego i złego, ale trzeba brać pod uwagę uczucia tych, którzy czują się tym dotknięci i obrażeni. Natomiast firma, która poprzez kontrowersyjną reklamę chciała zwrócić uwagę na swój produkt, dopięła celu. Ja sam podchodzę ostrożnie do tego typu przekazów i nie oburzają mnie, jeśli z założenia, z premedytacją nie mają obrażać - ocenił parlamentarzysta z ugrupowania Jarosława Gowina.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS