Owsiak: "Drodzy Rodzice protestujący w Sejmie! Wytrzymajcie! Walczcie o swoje!"

Już ósmy dzień w Sejmie trwa protest rodziców niepełnosprawnych dzieci ws. podwyżki świadczenia pielęgnacyjnego. Akcję zdesperowanych rodziców poparł Jerzy Owsiak. "Drodzy Rodzice protestujący w sejmie! Wytrzymajcie! Walczcie o swoje! Jesteście w stanie to zrobić w bezpośrednim dialogu z Panem Premierem - to Wasza szansa" (pisownia oryginalna) - czytamy w oświadczeniu szefa WOŚP.
Po siedmiu dniach protestu rodziców w Sejmie wczoraj rząd przyjął uchwałę umożliwiającą podwyżkę świadczenia dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, które od maja wzrośnie do 1 tys. zł, od 2015 r. do 1,2 tys., a od 2016 r. do 1,3 tys. zł netto. Jednak protestujących to nie zadowala, zapowiadają, że będą w parlamencie do skutku.

Protest rodziców poprał Jerzy Owsiak, którego Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już po raz kolejny zagrała m.in. na rzecz zakupu specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego dla dzieci, a także godnej opieki medycznej seniorów.

"Polska, niestety, nie może poszczycić się wypracowaniem ludzkich, solidnych metod opieki nad osobami przewlekle chorymi. Jako Fundacja mamy z tym styczność na co dzień, czytając nieprawdopodobnie tragiczne listy i maile od Polaków w bardzo różnym wieku, którzy piszą o bardzo rożnych sprawach.
W tym zakresie rzeczywiście pomagają instytucje pozarządowe, fundacje, stowarzyszenia. Opieka państwowa, mówiąc brutalnie, nie tylko słabo funkcjonuje, ale także jest wielce niehumanitarna i daje poczucie ogromnej krzywdy i poniżenia dla ludzi związanych z tragedią choroby przewlekłej" - pisze w oświadczeniu szef fundacji WOŚP.

"Jakakolwiek opieka szpitalna kosztowałaby rząd dużo więcej"

W piśmie Owsiak przypomina, że o skandalicznie niskim zasiłku pielęgnacyjnym w zeszłym roku rozmawiał z rzecznikiem praw obywatelskich. Zadeklarował wtedy, że osobiście wesprze każdy apel i każde działanie RPO w sprawie zasiłków pielęgnacyjnych.

"Dodatek (pielęgnacyjny) nie był bohaterski, był wręcz śmiesznie niski. Prosty rachunek ekonomiczny pozwala policzyć, że utrzymanie tego stanu rzeczy (bardzo niesprawiedliwego, jeżeli chodzi o wysokość wypłacanych sum) i tak jest dla sprawującego władzę rządu "opłacalny" (przepraszam za użycie takiego sformułowania, ale przecież jakakolwiek opieka szpitalna kosztowałaby rząd dużo więcej).
Szczególnie w przypadku osób w podeszłym wieku leczenie szpitalne jest po prostu w stanie totalnej zapaści, więc zasiłek pielęgnacyjny wydawał się najlepszym rozwiązaniem na dzień dzisiejszy. Dla wszystkich" - argumentuje Jerzy Owsiak i dodaje, że trzyma kciuki za rodziców, którzy w Sejmie zdecydowanie upomnieli się o swoje prawa: - "I bardzo dobrze, bardzo słusznie. Z całego serca życzę im, aby swój protest doprowadzili do końca i doczekali się konkretnych zmian w sprawie zasiłków".

"To od posłów zależy istnienie zasiłków i ich śmiesznie niska wysokość"

Zaniepokojony wykorzystywaniem przez posłów trudnej sytuacji rodziców niepełnosprawnych dzieci Owsiak przypomina, że to właśnie od tych posłów, którzy tak chętnie pokazują się w towarzystwie zdesperowanych mam, zależy istnienie zasiłków i ich śmiesznie niska wielkość.

"Partnerem do rozmów jest sam Premier i mam uczucie, że każdy pośrednik jest tu tylko po to, aby odciąć kupony. Pan Premier do dyskusji zaprosił także konkretnych urzędników z Ministerstwa Zdrowia. Pan i Pani przytaczali liczby dotyczące dotychczasowych działań w sferze opieki nad dziećmi przewlekle chorymi. Ich wypowiedzi skomentowała krótko, dosadnie i szczerze do bólu jedna z mam: - Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?" - podsumowuje.

"Wytrzymajcie! Walczcie o swoje!"

Na koniec w oświadczeniu Jerzy Owsiak zaapelował do protestujących: "Drodzy Rodzice protestujący w sejmie! Wytrzymajcie! Walczcie o swoje! Jesteście w stanie to zrobić w bezpośrednim dialogu z Panem Premierem - to Wasza szansa. Życzę Wam tego z całego serca, jestem gotowy opodatkować się na ten cel, aby nie słyszeć ciągle, że musimy przesuwać pieniądze z jednego miejsca na drugie. Powodzenia".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS