Kto wygra eurowybory, tego nie wiemy. Za to możemy wam pokazać, kto już je przegrał

Do eurowyborów zostały dwa miesiące. Nie wiemy jeszcze do końca, którym partiom uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów i wystartować, więc tym bardziej nie wiemy, kto je wygra. Możemy za to napisać wam, kto już przegrał eurowybory jeszcze przed startem.
1. Jacek Protasiewicz

Protasiewicz miał być po raz trzeci liderem listy PO na Dolnym Śląsku. Być może miała to być ostatnia kadencja jednego z najbardziej wpływowych polityków PO, gdyż wróżono mu spektakularny powrót do polityki krajowej za kilka lat. Pojawiały się nawet dosyć fantastyczne scenariusze, że ma być tym "mitycznym" następcą Donalda Tuska, gdyby ten zrezygnował w końcu z przewodzenia PO lub rządowi. Jednak wpadka na niemieckim lotnisku przekreśliła jego start eurowyborczy i zahamowała karierę polityczną na co najmniej kilka lat.

....i część europosłów PO


Sławomit Nitras, Filip Kaczmarek, Małgorzata Handzlik, Piotr Borys/Agencja Gazeta

Platforma w 2009 r. obsadziła połowę - 25 miejsc - należnych Polsce w europarlamencie. Z tej drużyny w ostatnich miesiącach wypadła duża część europosłów. Ze względu na wyrok skazujący nie startuje europoseł Krzysztof Lisek (Warmia, Mazury, Podlasie). Po tym, jak jedynką na Lubelszczyźnie został Michał Kamiński, ze startu zrezygnował Zbigniew Zaleski. Sławomir Nitras (woj. lubuskie i zachodniopomorskie) nie otrzymał poparcia regionalnej PO, podobnie jak Piotr Borys na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie.

Na listy nie został wpisany lider wielkopolskiej listy PO Filip Kaczmarek. Podobnie było ze śląską europosłanką Małgorzatą Handzlik.

2. Ojciec Tadeusz Rydzyk

Wycięcie ludzi o. Rydzyka z list PiS jest jedną z niespodzianek wczesnego etapu kampanii wyborczej. Żaden z faworytów szefa Radia Maryja nie dostał jedynki na listach do europarlamentu. Obecny europoseł Mirosław Piotrowski jest dopiero drugi na liście lubelskiej. Chociaż on ma jeszcze szanse na mandat ze względu na słabą jedynkę PiS-u w tym okręgu.

Z kolei była europosłanka Urszula Krupa ma dwójkę na bardzo silnej liście łódzkiej i nie ma praktycznie szans na mandat. Z trójki w Wielkopolsce zrezygnował zaś inny rzekomy stronnik o. Rydzyka, poseł Andrzej Jaworski. Jak podawała w lutym "Rzeczpospolita", walczono, by cała trójka miała pierwsze miejsca na listach.

3. 1/3 Europy Plus

Janusz Palikot i lider SdPl Wojciech Filemonowicz

Europa Plus miała zjednoczyć polską lewicę i wystawić mocne listy w nadchodzącej serii wyborów. Pierwszym testem miały być majowe eurowybory. Początkowo Europę Plus tworzyło 9 partii i organizacji. Potem coś zaczęło się psuć.

W lutym w atmosferze konfliktu z koalicji odeszły dwie partie: SdPl i Unia Lewicy. W konsekwencji ich działacze nie pojawili się na listach, a same są za słabe, by startować samodzielnie. Z kolei z działaczy Polskiej Partii Pracy startuje tylko jedna kandydatka, a związki PPP z Europą Plus uległy rozluźnieniu.

4. Przemysław Wipler


Jarosław Gowin i Przemysław Wipler, Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Były poseł PiS i już były poseł Polski Razem długo walczył o jedynkę na warszawskiej liście Polski Razem. Gdyby ta partia przekroczyła próg wyborczy, a na to wskazuje m.in. ostatni sondaż CBOS, zapewne objąłby mandat europoselski.

Jednak jedynkę otrzymał Paweł Kowal. Do tego doszły inne nieporozumienia z pozostałymi liderami partyjnymi i Wipler z Polski Razem odszedł, po czym zawarł sojusz z Kongresem Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego. Spekulowano wtedy, że być może z list tej partii będzie jedynką w stolicy, tak się jednak nie stało.

5. Zwolennicy jedności pozaPiS-owej prawicy

Istnieje grupa prawicowego elektoratu, która niekoniecznie chce głosować na PiS. Jednak jak do tej pory nie miała atrakcyjnej alternatywy, która miałaby szanse przekroczenia progu. W sondażach przed tymi eurowyborami Solidarna Polska, Polska Razem i Kongres Nowej Prawicy uzyskują od 2 do 5 proc. poparcia. Gdyby wszystkie startowały razem lub chociaż 2 z nich połączyły siły, byłaby większa szansa na przekroczenie progu. Tak się jednak nie stało. Między tymi partiami prowadzone były rozmowy, z których nic nie wyszło.

Więcej o: