Władze Malezji: Nowa technika satelitarna potwierdza, że samolot spadł do Oceanu Indyjskiego

Władze Malezji na konferencji prasowej potwierdziły, że obszar poszukiwań zaginionego boeinga zawęził się do południowej części Oceanu Indyjskiego. Precyzyjne ustalenia były możliwe dzięki zastosowaniu nowej techniki satelitarnej.
Obszar poszukiwań znajduje się około 2,5 tys. kilometrów na zachód od Perth. Miejsce - jak powiedział na wczorajszej konferencji prasowej premier Malezji Najib Razak - znajduje się daleko od jakichkolwiek "możliwych lądowisk". - W związku z tym z głębokim smutkiem i ubolewaniem jestem zmuszony poinformować, że na podstawie nowych danych ustalono, iż lot MH370 zakończył się w Oceanie Indyjskim - ogłosił. Dziś władze Malezji potwierdziły te ustalenia i podały kolejne szczegóły.

Nowe badania, dokładniejsze wyniki

- Teraz mówimy głównie o wyzwaniach technicznych i logistycznych, bo skala dochodzenia jest bardzo skomplikowana. Podjęliśmy ostatnio kolejne wysiłki w ramach zawężenia obszaru poszukiwań - ogłosiły na dzisiejszej konferencji transmitowanej przez TVN24 władze Malezji, podając bliższe szczegóły dotyczące techniki prowadzonych działań.

W ostatnich dniach została stworzona innowacyjna technika, która bierze pod uwagę prędkość samolotu odnośnie do satelity. To podejście umożliwia nam jeszcze dokładniejsze przeanalizowanie toru lotu, przy wykorzystaniu danych startowych - powiedział prowadzący konferencję. Jak zaznaczył, są to informacje bardzo techniczne, dlatego trudne jest podanie szczegółowych danych.

Boeing 777 Malaysia Airlines z 239 osobami (w tym ponad 150 Chińczykami) na pokładzie zniknął z radarów 8 marca, mniej niż godzinę po starcie z lotniska w stolicy Malezji, Kuala Lumpur. Samolot leciał do Pekinu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS