Prof. Michta: Amerykanie powinni rozmieścić wojska lądowe na terenie Polski

- Jakiekolwiek zobowiązania, które USA miały wobec Rosji, że nie będziemy lokowali wojsk na terenie Polski, zostały przez działanie Putina unieważnione. Rządowi USA doradzam zmianę polityki wobec Rosji - powiedział w RMF FM prof. Andrew Michta. Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego z Centrum Analiz Polityki Europejskiej w Waszyngtonie dodał, że Putin ?od 2008 odbudowuje imperialną Rosję. Trzeba wysłać mu silną wiadomość?.
- Jakiekolwiek zobowiązania, które USA miały wobec Rosji, że nie będziemy lokowali wojsk na terenie Polski, zostały przez działanie Putina unieważnione. Rządowi USA doradzam zmianę polityki wobec Rosji. Amerykanie powinni rozmieścić swoje wojska na terenie Polski. Powinny to być siły lądowe, o które Rosjanie mogliby się potknąć, gdyby próbowali czegokolwiek w stosunku do Polski. Trzeba dać silny przekaz, że tu jest NATO, że tu nie wolno naciskać - stwierdził prof. Michta. Zdaniem analityka i konsultanta rządu Stanów Zjednoczonych, Putin buduje neoimperialną Rosję i posunie się tak daleko, jak mu na to pozwolimy. - Jego działania to nie działania szaleńca. To konsekwentna polityka. On się nie zatrzyma, dopóki Zachód nie odpowie - dodał.

- Po Ukrainie najprawdopodobniej będziemy widzieć ruchy przeciwko Mołdawii, wciąż do "dokończenia" jest Gruzja, Kazachstan, gdzie żyje duża mniejszość rosyjska - stwierdził Michta, przewidując kolejne ruchy Rosji.

"Sojusz musi zareagować"

Na pytanie, gdzie leży granica ewentualnej zbrojnej reakcji USA, profesor odparł, że "Na granicy krajów bałtyckich, państw NATO".

- Jeżeli Putin będzie dążył do rozkołysania Łotwy i Estonii, będzie to traktował jako test dla Sojuszu - powiedział Andrew Michta. - Jeśli Sojusz na to nie zareaguje, będzie to ogromne uderzenie w całą strukturę NATO. Podważy jakiekolwiek gwarancje Sojuszu - dodał.

Ekspert podkreślił, że obecnie w sprawie Ukrainy nie możemy mówić o odpowiedzi wojskowej NATO. - Nie ma do tego podstaw prawnych. Powinno jednak nastąpić podniesienie dla Rosji kosztów inwazji na Ukrainę - powiedział. - Czyli dozbrojenie wojska ukraińskiego przez USA, ale lepiej przez NATO i doprowadzenie do tego, żeby cena dalszego posuwania się na Ukrainę została bardzo wysoko podniesiona - podkreślił.

Zdaniem Michty "do Putina trzeba wysłać bardzo silną wiadomość, że NATO tu jest".

Andrew Micha zapewnia, że wspieranie Majdanu nie było błędem. - Wspieranie ludzi, którzy chcą być rządzeni dobrze, nigdy nie jest błędem- tłumaczył.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS