Abp Gądecki zmieni Kościół? "Jest przedstawicielem Kościoła, który dba głównie o własny materialny interes"

- Nie wiążę żadnych nadziei z wyborem abp. Gądeckiego - mówił w Poranku Radia TOK FM Roman Kurkiewicz po wyborach na przewodniczącego Episkopatu Polski. - Jest przedstawicielem tego Kościoła, który dba głównie o własny materialny interes - tłumaczył publicysta. I zarzucił abp. Gądeckiemu odpowiedzialność za "krycie" księdza, którego partnerka urodziła martwe dziecko na plebanii.
Wybory na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski wygrał abp Stanisław Gądecki, uznawany wcześniej za kandydata umiarkowanego i kompromisowego.

- Hierarchowie radiomaryjni wcale nie są tak popularni, bo nie liczyli się w tych wyborach - przyznała w Poranku Radia TOK FM Agata Nowakowska z "Gazety Wyborczej". - Wiążę z abp. Gądeckim duże nadzieje. To nie jest tak, że jedna osoba zmienia cały Kościół, ale wytycza tę drogę - dodała publicystka. Zwróciła uwagę zwłaszcza w dystansowaniu się abp. Gądeckiego od polityki.

Debata o Kościele? "Wróżenie z fusów"

- Duża część debaty dotyczącej tego, co się w Kościele zmieniło, przypomina wróżenie z fusów - powątpiewał jednak Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy". Publicysta wskazywał, że wypowiedzi poszczególnych hierarchów niewiele się od siebie różnią i trudno z nich cokolwiek wnioskować. Zwłaszcza to, jakie są faktyczne poglądy duchownych. Stąd fałszywa, jak się teraz okazuje, teza o dominacji w Kościele duchownych związanych z Radiem Maryja. - Tak teraz fałszywym obrazem jest, że abp Gądecki zerwie z tym, co było wcześniej. Jeśli tak jest, chcę poczekać na wypowiedzi i ruchy, które to potwierdzą - zaznaczył Lisicki.

"Nie wiążę żadnych nadziei z wyborem abp. Gądeckiego"

Roman Kurkiewicz, publicysta i wykładowca Collegium Civitas, nie pozostawił wątpliwości: - Nie wiążę żadnych nadziei z wyborem abp. Gądeckiego - stwierdził. - Jest przedstawicielem tego Kościoła, który dba głównie o własny materialny interes. I abp Gądecki robi to w Poznaniu, odbierając budynki szkołom, żądając idących w miliony złotych odszkodowań. Ma też kłopot z nieokiełznanym rozerotyzowaniem kleru. Uczestniczył w kryciu księdza odpowiedzialnego za śmierć dziecka swojej partnerki. Tego, który słuchał muzyki, kiedy na plebanii w pokoju obok kobieta rodziła martwe dziecko. To abp Gądecki wysłał tego księdza na Ukrainę, by odpoczął i popracował z dala od mediów - grzmiał Kurkiewicz.

Więcej o: