Ukraińskie wojsko przygotowuje się do odparcia ew. ataku Rosjan, Tusk i Merkel: Część umowy UE-Ukraina już w przyszłym tygodniu [NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA WS. UKRAINY]

- Ukraińskie siły zbrojne przygotowują się do odbicia możliwego ataku Rosji na północnych i wschodnich granicach - powiedział Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Parubij. Do Warszawy przyjechała Angela Merkel. Na wspólnej konferencji z Donaldem Tuskiem oświadczyła, że Ukraina powinna podpisać część umowy stowarzyszeniowej z UE jak najszybciej. Oto najważniejsze wydarzenia związane z sytuacją na Ukrainie.
1. "Możliwy atak Rosji na granicy Ukrainy"

- Ukraińskie siły zbrojne przygotowują się do odparcia możliwego ataku Rosji na północnych i wschodnich granicach, na tym odcinku granicy sytuacja jest krytyczna - ostrzegał Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Parubij.

Parubij mówił też: - Siły armii rosyjskiej znajdują się zaledwie o kilka godzin od Kijowa. Nie mogę powiedzieć wiele, ale powiem, że nasze oddziały rozmieszczone są w taki sposób, by odbić atak z jakiegokolwiek kierunku.

2. Wspólna konferencja Merkel i Tuska

Możliwie szybkie podpisanie politycznej części umowy stowarzyszeniowej, działania na rzecz utworzenia grupy kontaktowej z Rosją oraz pomoc dla Ukrainy - takie trzy etapy działań do opracowania wskazała w Warszawie kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Podpisanie uzgodnionej, politycznej części umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE powinno nastąpić na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej, czyli w przyszłym tygodniu - dodał premier Donald Tusk po spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

- We wszystkich kluczowych kwestiach dotyczących kryzysu ukraińskiego i metod wyjścia z niego mam wspólną opinię z kanclerz Niemiec - oświadczył Tusk.

3. Ostre słowa Komorowskiego

- Polska mówi: absolutnie nie uznamy zmian terytorialnych z pogwałceniem prawa międzynarodowego - powiedział Bronisław Komorowski w Radiu ZET. 

Prezydent podkreślił, że to dzięki wejściu do NATO, którego 15 rocznica przypada właśnie dzisiaj, Polska jest obecnie w lepszym położeniu niż Ukraina, ponieważ nikt nie dokonuje interwencji na naszym terytorium, nie usiłuje destabilizować kraju i nie kwestionuje jego integralności terytorialnej.

- Polacy wywalczyli dobry los w porównaniu z Ukraińcami. My nie mamy tych lęków, ale mieliśmy. Przecież w latach 80. ciągle się zastanawialiśmy: Wejdą? Czy nie wejdą? Przyjadą z tak zwaną "bratnią pomocą" i zniszczą nasz świat? - mówił w Radiu ZET Komorowski. Prezydent podkreślił, że nie wszystkie ówczesne państwa członkowskie Sojuszu były przychylne polskiej akcesji do NATO. - Ale wszystkim to się ostatecznie opłaciło - dodał.

4. Kongres USA potępia działania Rosji, państwa G7 apelują o wstrzymanie działań

Na dzień przed wizytą szefa ukraińskiego rządu Arsenija Jaceniuka w USA i jego spotkaniem z prezydentem Barackiem Obamą Kongres USA potępił rosyjską interwencję na Ukrainie. Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej naruszyły niepodległość Ukrainy - tak brzmi przekaz Waszyngtonu.

Izba Reprezentantów przytłaczającą większością głosów potępiła "naruszenie suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej". Zażądała także wysłania na Krym i w inne rejony Ukrainy międzynarodowych obserwatorów. W rezolucji, przyjętej na drodze konsensusu, rosyjską interwencję na Ukrainie potępił także Senat.

Przywódcy państw należących do grupy G7 zaapelowali do Rosji, aby wstrzymała wszelkie działania w sprawie zmiany statusu Krymu, w tym w sprawie referendum. Zagrożono dalszymi krokami, jeśli Moskwa dokona aneksji tego należącego do Ukrainy półwyspu.

Szefowie państw G7 we wspólnym oświadczeniu wezwali Rosję, aby wstrzymała przygotowania do niedzielnego referendum w sprawie niepodległości Krymu, którego wyniki mogą spowodować w dalszej kolejności przyłączenie półwyspu do Federacji Rosyjskiej.

Jeśli niedzielne głosowanie dojdzie do skutku, kraje G7 nie uznają jego wyników, ponieważ plebiscyt narusza konstytucję Ukrainy.

5. Hollande rozmawiał z Putinem

Prezydent Francji Francois Hollande powiedział w rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, że przyłączenie Krymu do Rosji będzie "niedopuszczalną aneksją" - poinformował Pałac Elizejski. Hollande powiedział też, że rosyjski prezydent musi zrobić wszystko, aby zapobiec przyłączeniu Krymu do Rosji.

- Prezydent przypomniał (Putinowi), że przygotowywane właśnie - w nieprzejrzysty sposób - referendum na Krymie, które ma się odbyć 16 marca, jest pozbawione podstaw prawnych - głosi komunikat prasowy. - Prezydent podkreślił, że jest wciąż czas na to, by uniknąć bezcelowej i niebezpiecznej konfrontacji - poinformował Pałac Elizejski.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Więcej o: