Kwaśniewski u Lisa: Krym? Prawdziwa strategia Putina to mieć całą Ukrainę

- Krym jest tylko częścią strategii Putina. On chce mieć całą Ukrainę w strefie rosyjskich wpływów - mówił w programie ?Tomasz Lis na żywo? Aleksander Kwaśniewski. - Ale to, czego Putin od dawna w swoich kalkulacjach nie docenia, to społeczeństwo obywatelskie Ukrainy - dodał.
Rozmowa Lisa z Kwaśniewskim poświęcona była Ukrainie. Zdaniem byłego prezydenta już teraz "mamy sytuację, w której Rosja kontroluje Krym". - I poprzez wojsko, które tam jest na mocy umowy z Ukrainą, i poprzez jednostki samoobrony, i poprzez rząd, który jest prorosyjski - sugerował Kwaśniewski.

"Krym jest tylko częścią strategii Putina"

Były prezydent uważa, że nadal istnieje szansa pokojowego rozwiązania kryzysu. - Słyszymy o propozycjach rosyjskich i amerykańskich. Szansa jest, choć ona wątło wygląda. Krym jest tylko częścią strategii Putina. Prawdziwą strategią jest mieć całą Ukrainę w strefie rosyjskich wpływów - mówił.

- Myślę, że to element planu, że Rosja powie, że "możemy w sprawie Krymu ustąpić, jeżeli będzie gwarancja, że Ukraina nie stowarzyszy się w żaden sposób ze strukturami europejskimi". Ceną miałaby być "neutralność". To będzie fikcja, ponieważ ze względu na bliskość geograficzną i związki gospodarcze Ukraina będzie w rosyjskiej strefie wpływów - podkreślił Kwaśniewski.

Według byłego prezydenta Ukraina i jej nowe władze nie muszą ulegać Putinowi. - To, czego Putin od dawna w swoich kalkulacjach nie docenia, to społeczeństwo obywatelskie Ukrainy. On popełnia po raz kolejny błąd. Tak samo nie docenił Majdanu w roku 2004 i 2005. Był do tego pierwszym, który wysyłał gratulacje Janukowyczowi - wytykał Kwaśniewski.

I zaznaczył: - Teraz poparcie do drogi europejskiej w społeczeństwie ukraińskim jest większe niż kiedykolwiek. Szczególnie wśród młodych. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk może liczyć na naród - wskazywał. W ocenie Kwaśniewskiego pomóc mogą też Europa i Zachód, "jeżeli wykażą dużo determinacji, ale także umiejętności dyplomatycznych i zastosują sensowne instrumenty".

"Może się obawiać izolacji Rosji na arenie międzynarodowej"

- Znam Putina. To jest człowiek, który ma swoje wady, ale jest wystarczająco inteligentny, żeby zrozumieć, że w każdym sukcesie, jak np. ewentualnie w przypadku Krymu, jest pierwiastek porażki. On może się obawiać izolacji Rosji na arenie międzynarodowej. A jeżeli Zachód odpuści mu po paru miesiącach, to popełni błąd - mówił Kwaśniewski. - Putin może się też obawiać skutków ekonomicznych. Jeżeli rezultatem sankcji lub zapowiedzi sankcji będzie osłabienie się rubla, turbulencje na giełdzie, to dla rosyjskiej gospodarki to jest ryzyko. Kolejna rzecz to rynek energetyczny. Dokuczliwe są też sankcje indywidualne, czyli zamrożenie kapitałów, tak jak w przypadku ekipy Janukowycza. Oni nie chcą umierać za Krym - dodał.

- Nie ma sankcji, które działają tylko w jedną stronę. Wymyślenie takich sankcji, które z punktu widzenia Rosji będą na tyle mocne, że zmuszą ich do zweryfikowania polityki, trzeba wciąż szukać - mówił.

"Autonomia? Tak, ale w warunkach swobody"

Kwaśniewski przyznał, że w przyszłości autonomia Krymu nie jest wykluczona. - Gdyby chcieć przeprowadzić całą sprawę zgodnie ze standardami, to oczywiście jest to do dyskusji. Możliwość przeprowadzenia referendum jest też oczywista. Ale to wszystko musi być przeprowadzone w warunkach swobody, wolności wyboru głosowania, z udziałem obserwatorów, z możliwością przeprowadzenia kampanii przez wszystkie strony. Teraz strona ukraińska nie może przeprowadzić tam żadnej kampanii. Wyłączono nawet telewizję ukraińską - mówił.

- To co dzisiaj, za zgodą Putina, dzieje się na Ukrainie, nie mieści się w żadnych cywilizowanych standardach - skwitował.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację na Ukrainie? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Więcej o: