Niezwykły sposób upamiętnienia zamachów w Norwegii. Przecięta wyspa zamiast pomnika

Zbliża się trzecia rocznica zamachów w Norwegii, w których zginęło 77 osób. Zamiast klasycznego pomnika Norwegowie planują przeciąć wyspę Utoya i w miejscu masakry stworzyć fiord.
Nietypowy pomnik zaprojektował szwedzki artysta Jonas Dahlberg. Proponuje stworzenie ogromnej luki w wyspie. Zakłada odłączenie od Utoyi niewielkiego fragmentu wyspy. Przecięcie ma mieć 70 metrów szerokości. Powstać ma też ogromny fiord, w zamyśle artysty symbolizujący rany. W skale wyryte zostaną nazwiska osób, które zginęły podczas masakry.



Pomysł powstał podczas wizyty Dahlberga na Utoyi. - Mimo że staliśmy bezpośrednio na miejscu, gdzie wiele osób straciło życie, natura zaczęła już przysłaniać wszystkie ślady tego, co się wydarzyło - cytuje gizmodo.com. Tłumacząc, że nie chciał stawiać klasycznego pomnika, tylko stworzyć coś trwalszego, w samej naturze.

22 lipca 2011 roku Anders Behring Breivik dokonał dwóch zamachów w Norwegii. W Oslo zdetonował bombę, która zabiła 8 osób. Następnie udał się na wyspę Utoya, gdzie przebywali uczestnicy obozu młodzieżówki Partii Pracy. Na wyspie zginęło 69 osób. Breivik został skazany na 21 lat więzienia z możliwością przedłużania wyroku. Sami Norwegowie, by nie promować szaleńca nie piszą w publikacjach o zamachach jego nazwiska.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS