"To nie Putin stracił kontakt z rzeczywistością. Stracili go Obama i zachodni przywódcy" [PUBLICYŚCI]

- To nie Putin stracił kontakt z rzeczywistością, to Obama, jego otoczenie i politycy zachodni w pewnym momencie zaczęli uważać, że Putin jest normalnym politykiem - mówił w Poranku Radia TOK FM Paweł Fąfara z "Polski The Times". - Wraca spojrzenie na to, że Rosja z byłym pułkownikiem KGB jako prezydentem to nie jest normalny, demokratyczny kraj - zaznaczył dziennikarz.
Janina Paradowska zauważyła w Poranku Radia TOK FM, że coraz częściej mówi się o porażce Władimira Putina w starciu o Ukrainę.

- Wraca zdrowe, normalne, rozsądne myślenie, kto rządzi w Rosji - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Paweł Fąfara z "Polski The Times". Publicysta dziwił się medialnym doniesieniom, wedle których zdaniem Angeli Merkel Putin miał "stracić kontakt z rzeczywistością".

- To nie Putin stracił kontakt z rzeczywistością, to Obama, jego otoczenie i politycy zachodni w pewnym momencie zaczęli uważać, że Putin jest normalnym politykiem, że w Rosji jest szansa na demokratyzację. To zachodni politycy przy Putinie stracili kontakt z rzeczywistością. A jeśli nawet nie stracili, to łudzili się, mówili: "chcemy żyć w spokoju, mamy kryzys, udawajmy, że nic się nie dzieje" - mówił Fąfara.

- Wraca spojrzenie na to, że Rosja z byłym pułkownikiem KGB jako prezydentem to nie jest normalny, demokratyczny kraj - skwitował dziennikarz.

"Europejczycy przez lata żyli w iluzji"

Piotr Kraśko, szef "Wiadomości" TVP, zauważył natomiast, że Rosja wciąż kreuje się na mocarstwo. - Kiedy spaceruje się po Moskwie, to wciąż jest stolica imperium z czasów Związku Radzieckiego - przekonywał.

- W tej sytuacji o wiele lepiej odnajdują się Amerykanie - zaznaczył Kraśko. - Europejczycy przez lata żyli w iluzji, że stworzyli najbardziej skomplikowaną, ale i najszlachetniejszą i najpiękniejszą konstrukcję polityczną w historii: Unię Europejską. Organizację, w której konflikty zbrojne są nie do pomyślenia - ocenił dziennikarz.

- Amerykanie są dziwną mieszanką idealizmu i cynizmu. Z jednej strony potrafią szczerze, z pełnym przekonaniem mówić o ideałach w polityce międzynarodowej - wyjaśniał Kraśko. - Z drugiej strony oni naprawdę są przekonani, że nie mieszkamy w miłym miejscu. Że mieszkamy w dżungli i trzeba mieć wielki kij bejsbolowy, jak się po niej spaceruje. Obama mnie zaskoczył. Jak na niego, jak na jego prezydenturę, szybkość działania tej administracji jest niebywała - zaznaczył.