Kamiński: Rosja podniosła chamstwo do rangi polityki zagranicznej. Kłamstwo, przemoc i cynizm to jej doktryna

- Zawsze było tak, że Zachód płacił dużą cenę za swoje tchórzostwo. Kto odpowiednio wcześnie, nawet za cenę strat materialnych, nie przeciwstawił się złu, za walkę z tym złem płacił później ogromną cenę - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Kamiński, europoseł. Dodał jednak, by nie krytykować bezrefleksyjnie działań Unii Europejskiej. - Unia działa powoli. To słabość, ale wynika z jej charakteru - wskazywał.
Jan Wróbel zauważył w Poranku Radia TOK FM znamienny dla sytuacji na Ukrainie tytuł w "Rzeczpospolitej": "Unia myśli o sankcjach". - Unia będzie myśleć, Zachód będzie jak w piosence o stoczniowcach: "świat się dowiedział, nic nie powiedział, Janek Wiśniewski padł". Mamy jakieś realne nadzieje związane z postawą Unii czy trzeba machnąć ręką? - zastanawiał się Wróbel. Jego gościem był Michał Kamiński, bezpartyjny europoseł (wcześniej w PiS i PJN), współpracownik Instytutu Myśli Państwowej.

"Zachód płacił dużą cenę za swoje tchórzostwo"

- Nie jestem aż takim pesymistą. Rozmawiam z politykami i skala problemu jest widoczna z Brukseli. Nie chciałbym, by Polska zajmowała się obarczaniem Unii i pokazywaniem palcem głupich państw zachodnich, które nie rozumieją, co się dzieje. Bo zrozumienie jest większe, niż się można spodziewać - przekonywał Kamiński.

- Unia działa powoli. To słabość, ale wynika z jej charakteru - mówił europoseł. - Sam nie chcę, żeby Unia była superpaństwem, i muszę zaakceptować, że działa tak, jak działa - dodał gość Poranka Radia TOK FM.

Kamiński skrytykował też państwa, które blokują nałożenie sankcji na Rosję. - Zawsze było tak, że Zachód płacił dużą cenę za swoje tchórzostwo. Kto odpowiednio wcześnie, nawet za cenę strat materialnych, nie przeciwstawił się złu, za walkę z tym złem płacił później ogromną cenę - stwierdził polityk.

"Polska nie jest w stanie odbić Krymu"

- Co jeszcze musimy oddać Putinowi? Donieck? Charków? - nie ustępował w swym krytycyzmie Wróbel. - Zachowujemy się dziś tak, jak możemy. Polska nie jest w stanie odbić Krymu - rozłożył ręce Kamiński. - Pamiętajmy, że część osób wciąż liczy, że widmo reakcji międzynarodowej zmusi Putina do wycofania się z Krymu - podkreślał. Europoseł wskazywał, że wedle sondaży nawet 70 proc. Rosjan nie chce wojny. - Naród rosyjski w poprzednim stuleciu płacił za wojny zazwyczaj ogromną cenę - mówił.

Kamiński przypomniał uwagę Angeli Merkel, która stwierdziła, że Putin "jest w innym świecie". - Też mam takie wrażenie - zauważył europoseł. - Pytanie, czy Rosja jest na tyle silna, by inny świat wrócił, byśmy wszyscy funkcjonowali w logice czołgów, pięści, w logice chamstwa podniesionego do rangi polityki zagranicznej. Bo to właśnie dziś widzimy. Kłamstwo, przemoc, bezwzględność, cynizm stają się doktryną polityki zagranicznej Rosji. I mam nadzieję, że dzisiejszy świat nie jest taki - skwitował Kamiński.

Więcej o: