Steinmeier: Groźba podziału Europy jest realna. Niewykluczone, że komuś puszczą nerwy. Trzeba szukać dialogu z Rosją

- Należy szukać dialogu z Rosją. Trzeba trzymać drzwi otwarte, jak długo to jest możliwe - apelował w Brukseli po spotkaniu szefów dyplomacji UE minister spraw zagranicznych RFN Frank-Walter Steinmeier. - Po upadku Muru, 25 lat od zakończenia konfrontacji Wschód-Zachód, groźba ponownego podziału Europy jest realna - zaznaczył.
Steinmeier zaznaczył, że eskalacja trwa, pogróżki ze strony Rosji są coraz większe i istnieje zagrożenie, że sytuacja się zaogni. Wskazał, że należy skoncentrować się teraz na działaniach zapobiegających eskalacji konfliktu i wskazał na trzy możliwości działań.

Po pierwsze - bezpośrednie rozmowy stron konfliktu: Ukrainy i Rosji. Steinmeier powiedział, że dotychczas odbyła się tylko jedna rozmowa telefoniczna na tej linii. Po drugie - rozmowy z Rosją powinny odbywać się na podstawie faktów, a nie doniesień środków masowej informacji. Po trzecie - Steinmeier ponowił propozycję utworzenia "grupy kontaktowej" ws. konfliktu na Krymie, w skład której weszliby także przedstawiciele Rosji i Ukrainy, ONZ, OBWE, UE.

- Trzeba trzymać drzwi otwarte, jak długo to jest możliwe - zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji. - Działania dyplomatyczne nie są wyrazem słabości, lecz podejmowaniem prób wykorzystania wszystkich możliwości - powiedział. Wskazał, że nie można wykluczyć ryzyka, że "komuś puszczą nerwy", dlatego trzeba tworzyć ramy umożliwiające deeskalację konfliktu

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''