"Milczenie było ponad siły Kaczyńskiego. "Odmieniony" prezes nie jest w stanie znieść sukcesu Sikorskiego"

"Okazuje się, że słowa Tuska w Sejmie jeszcze jakoś znieść można, ale sukcesu Sikorskiego nawet "odmieniony" prezes znieść nie jest w stanie" - pisze w dzisiejszej "Polityce" Janina Paradowska. Komentatorka odnosi się do słów prezesa PiS, który skrytykował szefa MSZ już dzień po podpisaniu porozumienia między opozycją na Majdanie a Wiktorem Janukowyczem.
A chodzi o porozumienie Wiktora Janukowycza i opozycji ukraińskiej, przewidujące wcześniejsze wybory szefa państwa, przywrócenie konstytucji z 2004 r., dzięki której kraj ponownie stał się republiką parlamentarno-prezydencką. Podpisane w piątek porozumienie zawarto po trwających od czwartku negocjacjach, prowadzonych przez szefów dyplomacji Polski, Niemiec i Francji.

Sikorski do Kijowa leciał z poparciem całego polskiego parlamentu. Schody zaczęły się po porozumieniu. Jedna ze stacji telewizyjnych uchwyciła, jak Radosław Sikorski w nerwach wytyka opozycjonistom: "Jeśli nie podpiszecie tego (porozumienia), będziecie mieli stan wojenny, będziecie mieli armię. Wszyscy będziecie martwi".



"Zgoda z rządem skończyła się dzień później, kiedy Kaczyński otwarcie zaatakował ministra Radosława Sikorskiego za jego ostrzeżenia, bardzo realistyczne zresztą, pod adresem ukraińskiej opozycji" - komentuje dzisiaj Paradowska.

"Milczenie ponad siły prezesa"

"Okazuje się, że słowa Tuska w Sejmie jeszcze jakoś znieść można, ale sukcesu Sikorskiego nawet 'odmieniony' prezes znieść nie jest w stanie" - pisze komentatorka. Jej zdaniem Sikorski odniósł sukces niewątpliwie, ponieważ uruchomił proces zmian politycznych i zahamował rozlew krwi. "I za to wypada dziękować albo przynajmniej milczeć. Okazuje się, że nawet milczenie było ponad siły prezesa. Z nadziei na jakąś zgodę nic nie pozostało".

Paradowska zastanawia się, jak długo jeszcze inni komentatorzy będą dawali się nabrać na kolejne "przemiany" Jarosława Kaczyńskiego.

Cały tekst dziennikarki "Polityki" w najnowszym wydaniu tygodnika.