Media: w czwartek w Kijowie była rzeź, a Jewhenija Tymoszenko zrobiła imprezę w Rzymie

20 lutego to dzień, który Ukraińcy nazywają już powszechnie "czarnym czwartkiem". To właśnie wtedy na ulicach Kijowa trwały najbrutalniejsze starcia i zginęło najwięcej osób. Ofiary były po obu stronach barykad.
W tym samym czasie Jewhenija Tymoszenko, córka byłej premier, świętowała swoje urodziny w luksusowym hotelu w Rzymie. Reportaż na ten temat pojawił się w telewizji TSN. Julia Tymoszenko nazwała ten materiał początkiem brudnej kampanii przeciwko niej, która prowadzona jest "zgodnie z najlepszymi standardami Janukowycza"



Para zameldowała się w hotelu 18 lutego, kiedy zaczęły się krwawe wydarzenia w Kijowie. - Na drzwiach ich pokoju wisi gazeta "New York Times", na pierwszej stronie której zamieszczono fotografie Ukraińców, którzy zostali ranni w Kijowie - słyszymy w materiale.

- Tymczasem Jewhenija i jej chłopak zamówili śniadanie do pokoju, gdzie siedzieli do obiadu. Wieczorem przyjechali do nich rodzice Czeczotkina. Razem wyjechali z hotelu taksówką - podaje TSN.

Następnego dnia na śniadanie jedli włoskie sery, wędliny i pieczywo, a porannych gazet nie czytali. Kolejnego dnia Jewhenija przyjechała do ukraińskiego parlamentu. - Żałuję i nasza rodzina żałuje, że za te zmiany, które tu się teraz odbywają, trzeba było zapłacić krwią naszych bohaterów. Oczywiście ich opłakujemy: i teraz, i zawsze - mówiła córka Julii Tymoszenko, a potem z bukietem białych róż w towarzystwie chłopaka pojechała na spotkanie z matką.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: