"Ludzie przyjęli Tymoszenko chłodno. Przestali jej ufać. Mieli nadzieję, że się zmieniła, ale wtedy ona zaczęła mówić o sobie"

- Wszyscy czekali na to, co powie Tymoszenko. Mówiono, że zmieni się po wyjściu z więzienia - powiedziała w Radiu TOK FM Olga Popowycz, analityk polityczny i historyk z Ukrainy mieszkająca w Polsce. - Przez kilka minut mówiła to, co Majdan chciał usłyszeć. Potem skupiła się na sobie, mówiła, że będzie broniła Majdanu. Wtedy ludzie przestali jej ufać - dodała.
- Przemówienie zostało różnie przyjęte. Majdan nie przyjął Tymoszenko wyłącznie pozytywnie - podkreśliła Popowycz. - Na początku mówiła to, co chciał usłyszeć Majdan. To, czego nie mówili inni przywódcy opozycji. Potem, kiedy skoncentrowała się na własnym ja, gdy mówiła, że będzie reprezentować protestujących, ludzie przestali jej ufać. Nikt nie dał Tymoszenko mandatu od Majdanu. Sama powiedziała, że będzie nim rządzić - podsumowała.

"Ludzie nie walczyli o Tymoszenko"

Popowycz zaznaczyła, że protestujący na Majdanie nie walczyli o wolność dla Julii Tymoszenko, tak jak nie walczyli o żadnego innego polityka. Walczyli o to, aby politycy odpowiadali przed nimi. - Jeżeli taka jest świadomość przywódców opozycji, to Majdan już zwyciężył - powiedziała.

- Nikt nie ufa Tymoszenko, prawie nikt - dodała. Powodem tego jest fakt, że do tej pory Majdanowi przewodzili politycy uznawani za czystych, a ona nie ma czystej przeszłości. Majdan potrzebował rewolucjonistki i z tego powodu chciał, aby Tymoszenko się do niego przyłączyła. Ale obecnie wydaje się, że Ukraina wraca do pokojowego rozwoju sytuacji, co znaczy, że Tymoszenko może znowu się nie sprawdzić. - Nie wiem, na ile ona jest świadoma tego, co żąda Majdan - podkreśliła Popowycz.

- Niestety, Tymoszenko się teraz nie nadaje. Mówię "niestety", bo jest mądrym politykiem. Jej energia i wiedza byłaby skuteczna dla Ukrainy. Ale jej podejście, odbieranie tego, jak ma wyglądać system polityczny, rodzi wątpliwości - zakończyła.

"Tymoszenko brzmiała fałszywie" [BLOG] >>>

Tymoszenko: Będę startować w wyborach

Była premier Ukrainy została zwolniona z więzienia i przyleciała do Kijowa. Przywitała się z długo niewidzianą córką oraz liderami opozycji i wygłosiła przemowę na Majdanie. - Marzyłam o tym dniu. To wy rozpoczęliście nowy ruch na świecie. Patrzą na was wszystkie narody, które żyją pod autorytarnymi rządami - mówiła.

- Moim największym szczęściem jest to, że powróciłam do zupełnie innej Ukrainy. Dziś na Ukrainie zakończyła się epoka dyktatury, kryminału, klanów i bezprawia. Zaczęła się epoka wolnych ludzi, wolnego kraju, kraju europejskiego. Jestem z was dumna - dodała. Julia Tymoszenko zapowiedziała, że weźmie udział w zaplanowanych na 25 maja wyborach prezydenckich.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS