Palikot: Musimy pozwolić Janukowyczowi uciec z Ukrainy

- Wiktor Janukowycz to zbrodniarz, ale musimy pozwolić mu uciec z kraju. Tylko tak zapobiegniemy dalszemu rozlewowi krwi - mówił Janusz Palikot w Radiu ZET.
- Janukowycz to zbrodniarz, który chce uciec. My niestety musimy się na to zgodzić. Niezależnie od moralnej oceny takiej sytuacji, to zmniejsza ryzyko dalszego rozlewu krwi. Dlatego przy całej niechęci do tej postaci, musimy negocjować warunki, na których znajdzie schronienie np. w Rosji - tłumaczył Palikot.

- Nie wiem, co dzieje się na negocjacjach, ale nie widzę innego scenariusza. Musimy dać mu taką furtkę. Inaczej dalej będzie zabijał - dodał.

"Ruchy wojsk Rosji i Białorusi przy granicy były niepokojące"

Palikot pochwalił udział Radosława Sikorskiego we wczorajszych rozmowach z Janukowyczem. - Całe szczęście, że Sikorski i minister Niemiec zostali w Kijowie w charakterze żywych tarcz. Jeszcze wczoraj napływały informacje o ruchach wojsk Rosji i Białorusi przy granicy Ukrainy, które wskazywały, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, to czeka nas przesilenie. Skoro tylko wczoraj zginęło ok. 70 osób, to proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby podjęto decyzję o konfrontacji. Mielibyśmy tysiące trupów i dziesiątki tysięcy rannych - mówił.

Poseł podkreślił, że Janukowycz nie jest wiarygodny. - Znając jego zagrywki, tuż przed podpisaniem porozumienia, będzie chciał jeszcze wyrwać coś dla siebie. Trzeba być ostrożnym, ale dobrze się stało, że rozmowy przyniosły skutek - dodał.

- Mam nadzieję, że unijne sankcje dla Ukrainy będą ostrzeżeniem dla innych. Trzeba dawać wyraźne sygnały, że nie będzie tolerancji dla tego typu rozwiązań - podkreślał Palikot.

"Trzeba prosić o pomoc USA. W końcu walczyliśmy w Iraku"

Poseł krytycznie ocenił postawę Unii Europejskiej i Polski wobec sytuacji na Ukrainie. Jego zdaniem, przed wprowadzeniem sankcji Europa była zbyt bierna. - Niestety, daliśmy się ograć w Wilnie ws. umowy stowarzyszeniowej, potem cały czas byliśmy pasywni. My - czyli i Polska i Unia. Wczoraj mówiłem o tym na spotkaniu premiera i chciałem zdecydowanego przejście do ofensywy - tłumaczył.

Jakie działania proponuje Palikot? - Trzeba uruchomić Pakt Północnoatlantycki. Wysyłaliśmy wojska do Afganistanu i Iraku. Gdy przy naszej granicy rozgrywa się konflikt mogący zdestabilizować sytuację geopolityczną Polski na lata, musimy wnioskować o włączenie się Amerykanów w to wszystko - powiedział Palikot.

Poseł mówił także, jak widzi przyszłość Ukrainy po zażegnaniu kryzysu: - Partia Regionów musi się zbuntować i wysunąć nowego człowieka. Mam swój typ, to Serhij Tihipko, były szef Narodowego Banku Ukrainy. Spotkałem się z nim w zeszłym roku. Przedstawił coś w rodzaju planu Balcerowicza dla Ukrainy. To, razem z pomocą międzynarodową, mogłoby uniezależnić Ukrainę od Rosji - wyjaśnił.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Więcej o: