"Pełzający totalitaryzm. Władza przyjdzie i weźmie wszystkich za twarz". Palikot o programie PiS

- Duch IV RP jest złagodzony w tym programie, ale jest widoczny na poziomie szczegółowych rozwiązań - mówił o nowych propozycjach PiS Janusz Palikot w Poranku Radia TOK FM. - To pełzający totalitaryzm - przekonywał szef Twojego Ruchu.
Teraz swoich ulubionych audycji możesz słuchać dzięki nowej aplikacji na smartphone'y!>>>

Janusz Palikot mówił w Poranku Radia TOK FM o zaprezentowanym w sobotę programie PiS. - W całym programie jest założenie, że obywatel nie wie, nie rozumie, społeczeństwo jest głupie, pozbawione zdolności działania, a instytucje nie działają, jeśli nie przyjdzie władza i nie weźmie wszystkich za twarz - mówił szef Twojego Ruchu.

- Duch IV RP jest złagodzony w tym programie, ale jest widoczny na poziomie szczegółowych rozwiązań. Kompletnie się z tym nie zgadzam, bo walczyliśmy z tym 25 lat. To pełzający totalitaryzm. Montuje ideę silnej władzy, która później nie liczy się z regułami demokratycznej gry - przekonywał polityk.

"Wszystko, co proponuje PiS, trzeba dzielić przez dziesięć"

Palikot odniósł się też do części gospodarczej programu. - Słynny bilion, który PiS wylicza na inwestycje, na ponowne uprzemysłowienie kraju, jest tak absurdalnie skonstruowany, że dziwię się, że żaden z ekonomistów tego nie obśmiał - wskazywał gość Poranka Radia TOK FM.

- Weźmy 400 mld, które rząd Donalda Tuska wywalczył z Unii Europejskiej i które PiS chce wydać na uprzemysłowienie. Kompletna bzdura - grzmiał polityk. - Z tych pieniędzy można wydać góra 20 proc. na przedsiębiorczość rozumianą jako uprzemysłowienie, bo reszta idzie na inne polityki. Nie przerzuci się tego na przemysł. Z całego biliona największym wysiłkiem można mówić góra o 100 mld. I tak każdą rzecz, jaką PiS proponuje, trzeba przez dziesięć dzielić - skwitował Palikot.