Wnuk-Lipiński o programie PiS: Dobre? Ułatwienia dla przedsiębiorców. Złe? OFE, reindustrializacja, zachowanie złotówki, likwidacja gimnazjów...

Ekonomiści pewnie wyliczą, ile by kosztował ten program i czy on jest zbieżny z możliwościami kraju. Politycy, zwłaszcza gdy są w opozycji, chętnie wchodzą w rolę świętego mikołaja. Dopiero kiedy zdobywają realną władzę, trochę trzeźwieją i nabierają realizmu - komentuje prof. Edmund Wnuk-Lipiński.
Prof. Edmund Wnuk-Lipiński, socjolog Z Collegium Civitas, komentuje dla nas  najnowsze pomysły programowe Prawa i Sprawiedliwości, które zostały dziś zaprezentowane przez głównych polityków PiS: Jak się przegląda ten program, to widać chęć centralizacji władzy. I temu podporządkowane są rozmaite działania - stwierdził prof. Wnuk-Lipiński i zaczął wyliczać.

Wady i zalety

- Dobre rozwiązania to np. ułatwienia dla przedsiębiorców czy renta innowacyjna (dla firm wspierających nowe technologie). Złe rozwiązania? Po pierwsze: podporządkowanie prokuratury czynnikowi politycznemu [PiS chce, by minister sprawiedliwości ponownie pełnił funkcję prokuratora generalnego - red.]. Widzieliśmy już, jak prokuratorem generalnym był minister sprawiedliwości, i to nie były dobre doświadczenia. Po drugie: zachowanie złotówki jest sprzeczne z podpisanym przez Lecha Kaczyńskiego traktatem lizbońskim, w którym zgodziliśmy się na wprowadzenie euro. Po trzecie: zwiększenie podatków dla najbogatszych i podwyższenie płacy minimalnej oznacza prawdopodobnie zwiększenie bezrobocia, ale tego się już nie mówi. Po czwarte: reindustrializacja. Tego pomysłu nie rozumiem. Chyba że ma się na myśli wejście państwa w gospodarkę i budowanie zakładów przemysłowych przez państwo, co nie jest dobrym pomysłem - komentuje socjolog.

Czy 500 zł wystarczy, by zdecydować się na dziecko?

PiS chce postawić na politykę prorodzinną. Dłuższy urlop macierzyński, bezpłatne przedszkola, 500 zł na drugie i kolejne dziecko.

- W naszej sytuacji demograficznej trzeba postawić na przyrost naturalny. Czy te propozycje mogą na niego wpłynąć? Szalenie trudno ocenić, dlatego że propozycje PiS - może bardziej hojne niż innych partii - nie mówią o koszcie tej operacji. To jest wykonalne, ale pod warunkiem że zabierze się fundusze z puli przeznaczonej na inny cel - powiedział profesor Wnuk-Lipiński.

Hojni politycy

- Ekonomiści pewnie wyliczą, ile by kosztował ten program i czy on jest zbieżny z możliwościami kraju. Politycy, zwłaszcza gdy są w opozycji, chętnie wchodzą w rolę świętego mikołaja. Dopiero kiedy zdobywają realną władzę, trochę trzeźwieją i nabierają realizmu - dodał socjolog.

W Europie tak, a PiS chce po swojemu

Zdaniem prof. Wnuka-Lipińskiego w zakresie polityki społecznej trzy elementy powinny zostać skrytykowane: cofnięcie reformy emerytalnej, które przyspieszyłoby katastrofę w starzejącym się społeczeństwie (bo proporcje między aktywnymi zawodowo a emerytami byłyby jeszcze bardziej niekorzystne), cofnięcie reformy szkolnej (czyli np. likwidacja gimnazjów) i odejście od systemu bolońskiego, czyli likwidacja licencjatów i wprowadzenie jednolitych 5-letnich studiów. Bylibyśmy niekompatybilni z resztą krajów europejskich i zepchnęłoby to nas zapewne na peryferie tego, co jest głównym nurtem Unii Europejskiej - zauważył prof. Wnuk-Lipiński.