"Tusk zdaje sobie sprawę, że ludzie nie kupili komisji ws. Macierewicza. Spektakl grubymi nićmi szyty"

Wg Agaty Nowakowskiej komisja śledcza ws. działalności Antoniego Macierewicza jako likwidatora WSI powinna powstać. - Bo Macierewicz to szkodnik - mówiła dziennikarka "GW" w TOK FM. Ale zdaniem Michała Szułdrzyńskiego premier dobrze wie co robi, sprzeciwiając się powołaniu komisji. - Donald Tusk zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie by tego nie kupili - uważa publicysta "Rz".
Antoni Macierewicz opowiada w tygodniku "W Sieci", że jest gotowy stanąć przed sejmową komisją śledczą. I straszy, że powstaje "partia WSI", na czele której stoi prezydent Bronisław Komorowski.

Ale skoro powstaniu komisji sprzeciwia się premier, małe są szanse na jej powstanie. Jak informuje Renata Grochal, Platforma Obywatelska szuka sposobu, jak uniknąć głosowania w sprawie komisji. Sprzeciw premiera postawił partię w niezręcznej sytuacji. Bo przeciwko komisji jest największy przeciwnik PO - Prawo i Sprawiedliwość.

Błąd czy dobre posunięcie?

Według Agaty Nowakowskiej "Donald Tusk wykazuje się zmysłem propaństwowym". - Bardziej bierze pod uwagę szkody, jakie komisja mogłaby wyrządzić interesom państwa, niż kapitał polityczny który mogłaby zbić Platforma Obywatelska - oceniła dziennikarka "GW" w "Poranku Radia TOK FM". Jednak, jak dodała, nie popiera stanowiska premiera. - Jestem przeciwniczką komisji śledczych, bo służą załatwianiu własnych interesów i gnębieniu przeciwnika politycznego, a nie wyjaśnieniu sprawy. Ale w tym wypadku nie miałabym nic przeciwko temu, żeby komisja powstała. Bo Antoni Macierewicz jest szkodnikiem. Nie udowodnił, że Wojskowe Służby Informacyjne to agenda Rosjan. Ujawnił za to nazwiska polskich agentów i ich współpracowników. Państwo płaci olbrzymie odszkodowania. Dlaczego polscy podatnicy mają płacić? Niech Antoni Macierewicz zapłaci - mówiła Nowakowska.

Zupełnie inne zdanie ma Michał Szułdrzyński. Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej" "Donald Tusk zdaje sobie sprawę, że ludzie nie kupiliby" powołania komisji w sprawie wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości. - Robienie sześć lat po odejściu PiS od władzy komisji do rozliczenia zbrodni Prawa i Sprawiedliwości, byłoby spektaklem grubymi nićmi szytym - stwierdził komentator w TOK FM.

Nie - dla "rozkwitu paranoi"

Wątpliwości co do słuszności decyzji premiera nie ma Waldemar Kuczyński. Bo, jak przekonywał, dotychczasowe sejmowe komisje śledcze były "platformą do rozkwitu nieprawdopodobnej paranoi politycznej".

Jednak, jak przekonywał Kuczyński, Antoni Macierewicz oraz jego przełożony Jarosław Kaczyński powinni ponieść karę za to, co zrobili z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. - Moim zdaniem likwidacja WSI była działaniem o znamionach ciężkich przestępstw popełnionych wobec Polski. Powinni za to stanąć przed sądem.

Głosowanie w sprawie powołania komisji może się odbyć podczas najbliższego posiedzenia Sejmu. Za są posłowie Twojego Ruchu i SLD. Także wśród posłów PO nie brakuje zwolenników postawienia Antoniego Macierewicza przed komisją śledczą. Należą do nich m.in. Grzegorz Schetyna i Radosław Sikorski.



"Dlaczego premier nie chce komisji ws. Macierewicza? - pyta Monika Olejnik>>



Nowy blog - Anna Gmiterek-Zabłocka zajmie się Twoją sprawą! >>
Kliknij, by przeczytać artykuł

Więcej o: