Hofman u Olejnik o 6 mln zł na muzeum w Świątyni Opatrzności: "Nie bulwersuje mnie to"

- Wspieranie przez państwo budowy i renowacji obiektów sakralnych mnie nie bulwersuje - powiedział w programie "7. Dzień Tygodnia" w Radiu ZET Adam Hofman. Nie był jedyny. W programie Moniki Olejnik politycy - poza lewicą - dość zgodnie nie widzieli nic złego w dotacji 6 mln zł na budowę ekspozycji w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Świątyni Opatrzności Bożej.
- Co do zasady wspierania przez państwo budowy i renowacji obiektów sakralnych związanych z Kościołem katolickim - mnie to nie bulwersuje. Przyjęliśmy zobowiązanie sejmowe, że będziemy wspierać jako państwo budowę Świątyni Opatrzności Bożej - podkreślił w programie Moniki Olejnik Hofman.

Pozostali politycy, choć przedstawiali różne argumenty na poparcie swojego zdania, nie widzieli nic złego w ministerialnej dotacji, która wzbudziła w ostatnich dniach wiele kontrowersji i zaowocowała nawet doniesieniem do prokuratury.

"To jak protestować przeciw upamiętnianiu Kopernika, bo był kanonikiem"

- Mamy rozdział Kościoła od państwa, natomiast trzeba się zastanowić nad historyczną rolą Jana Pawła II. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, nawet dla największego ateusza, że to jest jedna z najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejsza, postać polskiej historii XX w. - mówił z kolei prof. Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta Komorowskiego. - W tym roku będzie kanonizacja - dla milionów Polaków jest to ważne. To tak jakbyśmy dziś protestowali przeciw upamiętnianiu Kopernika, bo był kanonikiem - dodał.

Z kolei Jacek Kurski z Solidarnej Polski stwierdził, że "w porównaniu z 5 mld euro, które zostały zdaniem tygodnika 'Forbes' rozkradzione przy budowie autostrad, czy miliardami marnującymi się w polskiej służbie zdrowia, te 6 mln zł jest niczym". - Szukanie dziury w całym jest niepoważne. Mamy wielkiego Polaka, będziemy obchodzić kanonizację, obowiązkiem państwa jest wspierać takie inicjatywy. Jako Solidarna Polska nie widzimy w niej nic zdrożnego - dodał. A Stanisław Żelichowski z PSL mówił krótko: "To jest konstytucyjna decyzja ministra, jeżeli uznał, że nie ma równie ważnych potrzeb, to podjął taką decyzję".

Lewica: "Demoralizujące, skandaliczne"

Odmienne zdanie mieli politycy lewicy. - To jest demoralizujące dla ładu konstytucyjnego, kiedy minister ręka w rękę z abp. Kowalczykiem naruszają ten ład - powiedział Robert Biedroń z Twojego Ruchu. Jak stwierdził, przyznanie dotacji jest "skandaliczne, szczególnie w kontekście tego, że tych pieniędzy zabrakło dla wielu innych instytucji". Krytycznie wypowiadała się również Joanna Senyszyn z SLD.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Więcej o: