Kos-Krauze: To Tusk dał 6 mln dla Świątyni Opatrzności, a nie resort kultury. PiS: Piękne wotum z okazji kanonizacji JPII

- To jest przedwyborcza decyzja Donalda Tuska - mówiła Joanna Kos-Krauze, komentując w audycji ?Sterniczki? 1. Programu Polskiego Radia wysokość dotacji przyznanej przez Ministerstwo Kultury dla muzeum Jana Pawła II w Świątyni Opatrzności Bożej. - To piękne wotum z okazji kanonizacji Jana Pawła II - odpowiedziała jej Małgorzata Sadurska z PiS.
Znana reżyserka uważa, że decyzja o przyznaniu dotacji dla muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej nie zapadła na szczeblu ministerialnym, tylko rządowym. - To jest decyzja Donalda Tuska. Rosną sondaże PiS-u, Platforma nie może na dzień dzisiejszy skonfliktować się z Kościołem. To są działania przedwyborcze, powiązane z utrzymaniem Hanny Gronkiewicz-Walz na stanowisku prezydenta Warszawy - powiedziała.

Joanna Kos-Krauze przypomniała wystąpienie arcybiskupa Kowalczyka, który namawiał mieszkańców do nieuczestniczenia w referendum o odwołanie prezydent Warszawy. To właśnie ze względu na niską frekwencję wynik referendum był nieważny, a Hanna Gronkiewicz-Walz pozostała na stanowisku. - Przypomnijmy sobie, co powiedział jeden z polskich arcybiskupów, że nie trzeba iść na referendum, że można zachować postawę bierną. To jest absolutnie polityczna sprawa. W przyszłym roku to muzeum też dostanie pieniądze. Jest to normalna strategiczna decyzja - stwierdziła.

"Żądanie takich pieniędzy świadczy o samym Kościele"

- To więcej mówi o tym, kto wnioskuje. Tak bogata archidiecezja jak warszawska, która chce zdążyć na przyjazd papieża Franciszka i pokazać to, straszne moim zdaniem, architektoniczne przedsięwzięcie. Myślę, że żądanie takich pieniędzy świadczy w jakiś sposób o samym Kościele. Uważniej przyjrzałabym się samym wnioskującym - powiedziała na antenie radiowej "Jedynki" Joanna Kos-Krauze.

- Fajne jest natomiast to, że społecznie zaczynamy monitorować i rozmawiać. To my musimy patrzeć, co się w tym ministerstwie dzieje. Mieć realny wpływ. Przed wyborami takich kwiatków to jeszcze dużo będzie - dodała reżyserka.

Innego zdania była Jolanta Fedak z PSL. Była minister pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL uważa, że decyzja o przyznaniu dotacji jest wyłączną sprawą odpowiedniego ministra. - Ponieważ byłam ministrem, to wiem, że to była decyzja pana ministra - powiedziała.

- Ale mógł do pani zadzwonić w każdej chwili premier i poprosić o przychylność dla wniosku złożonego przez taką czy inną instytucję - pytał prowadzący audycję Robert Kowalski. - Premier może prosić, oczywiście. Tylko że to pan minister podpisuje i konstytucyjnie odpowiada za swoje decyzje. To nie jest jakieś dziecko, które można do czegoś przymusić. Nie trzeba być ministrem - odparła.

Zdaniem Jolanty Fedak kluczowe w tej sprawie będzie stwierdzenie, czy przyznane pieniądze faktycznie zostaną wydane zgodnie z ich przeznaczeniem. - Wielkim problemem jest to, czy to są pieniądze na budowę Świątynie Opatrzności Bożej, a nie na muzeum Jana Pawła II. Na to jest taka rada, żeby tę dotację porządnie rozliczyć. Jeżeli pieniądze nie będą wydane zgodnie z prawem, to powinny być cofnięte - powiedziała. - Jeżeli opinia publiczna będzie o rozliczeniu tej dotacji poinformowana, to ja nie widzę tu większych problemów - dodała posłanka PSL.

"Mnie zbulwersowało 9,5 miliona dla Centrum Sztuki Współczesnej"

Problemu z przyznaniem dotacji ani z jej wysokością nie widzi natomiast Małgorzata Sadurska z Prawa i Sprawiedliwości. - To jest muzeum poświęcone Janowi Pawłowi i kardynałowi Wyszyńskiemu. W tym roku, dosłownie za 2-3 miesiące nastąpi kanonizacja Ojca Świętego Jana Pawła II. Te 6 milionów złotych to jest piękny gest, piękny dar, piękne wotum z okazji tej kanonizacji - stwierdziła.

Sadurska uważa, że dzięki tym pieniądzom każdy Polak będzie mógł zapoznać się z nauką Jana Pawła II. - To są pieniądze na muzeum dostępne dla szerokiej publiczności, gdzie będą mogły osoby przyjść i zapoznać się z tym, co powinno być ważne dla każdego Polaka, a mianowicie z nauką Jana Pawła II, z jego wizją świata, człowieka. Oraz z dorobkiem Stanisława Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia - powiedziała w audycji Roberta Kowalskiego posłanka PiS.

- Jeżeli kogoś bulwersuje 6 milionów dla świątyni, to mnie zbulwersowało 9,5 miliona w 2013 roku dla Centrum Sztuki Współczesnej, gdzie była ta okropna instalacja "Adoracja" pana Markiewicza. To była obrzydliwa instalacja. Goły facet turlający się po krzyżu - dodała na antenie radiowej "Jedynki" Sadurska.

- Jeżeli ktoś toleruje tego typu instalacje w CSW, to proszę pozwolić na to, żeby w muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej było muzeum poświęcone wielkiemu Polakowi, który w tym roku będzie ogłoszony świętym - podkreśliła Sadurska.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Więcej o: