Afganistan: Uchwalono nowe prawo dotyczące przemocy. "Uciszy kobiety"

"Z powodu uchwalenia nowego afgańskiego prawa mężczyźni będą mogli znęcać się nad swoimi żonami, dziećmi i siostrami. Bez strachu, że zostaną za to ukarani" - pisze "The Guardian". Ustawa czeka na podpis prezydenta Afganistanu.
"Mała, ale znacząca zmiana w afgańskim kodeksie karnym uniemożliwia ofiarom przemocy w rodzinie składanie zeznań, które mogłyby obciążać spokrewnionych z nimi sprawców" - pisze "The Guardian".

Problem w tym, że większość przemocy wobec kobiet w Afganistanie dokonuje się wewnątrz rodziny. Zmiana w prawie działa więc jak knebel założony ofiarom i potencjalnym świadkom zdarzenia, którzy też nie będą mogli zeznawać przeciwko swoim krewnym. Komentatorzy oceniają, że dla większości sprawców przemocy będzie to oznaczało zupełną bezkarność.

"Karanie 'honorowych morderstw' będzie prawie niemożliwe"

"W Afganistanie kobiety padają ofiarami przemocy przeważnie ze strony członków swoich rodzin. Zmiany w prawie, które zostały uchwalone przez parlament, skutecznie je więc uciszą. Tak będzie też w przypadku większości potencjalnych świadków ich cierpienia" - dodaje portal.

Zgodnie z nowym prawem do sądu nigdy nie mogłaby trafić np. sprawa Sahar Gul, dziewczyny, której krewni więzili ją w piwnicy skutą łańcuchami. Kiedy odmówiła pracy jako prostytutka, głodzili ją, przypalali i bili.

"Prawie niemożliwe będzie też ukaranie ojców i braci kobiet, którzy dopuszczają się tzw. honorowych morderstw - pisze portal. Honorowym jest nazywane w Afganistanie morderstwo kobiety dokonane przez członków jej rodziny, którzy uważają, że ofiara przyniosła im wstyd, np. poprzez odmowę wstąpienia w zaaranżowany związek małżeński.

Kontrowersyjne zmiany w prawie czekają teraz na podpis Hamida Karzaja - afgańskiego prezydenta. Ustawa trafiła już na jego biurko, ponieważ nie udało się zablokowanie jej w parlamencie.

Karzaj stał się bardziej konserwatywny

"Będziemy naciskać na prezydenta, aby nie podpisywał ustawy, dopóki zapisy w niej zawarte nie zostaną zmienione" - mówi Selay Ghaffar, szefowa Stowarzyszenia "Pomoc Humanitarna dla Kobiet i Dzieci w Afganistanie". Ghaffar oświadczyła, że liczy na sukces podobny do tego z 2009 r., kiedy w jednej z ustaw został zmieniony zapis mówiący o tym, że mężczyźni mają prawo do gwałtów małżeńskich.

"Ale to było pięć lat temu, a od tego czasu Karzaj stał się zwolennikiem bardziej konserwatywnych poglądów. W zeszłym roku afgański parlament zablokował ustawę zabraniająca przemocy wobec kobiet i zmniejszania zarobków tych, które pracują w urzędach regionalnych. Ministerstwo Sprawiedliwości Afganistanu zaproponowało zaś przywrócenie kamienowania jako karę za cudzołóstwo" - podaje "The Guardian".

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>