"Nie było żadnych więzień CIA". To mówili politycy przed publikacją "Washington Post" [A CO MÓWIĄ DZISIAJ?]

Tajne więzienie CIA w Kiejkutach według "Washington Post" działało w ciągu kilku miesięcy 2003 roku, a polski wywiad dostał za nie 15 mln dolarów. Współpraca z Amerykanami musiała zacząć się za rządów Leszka Millera. Jak wtedy komentowali sprawę prezydent, członkowie rządu i inni politycy, którzy mogli wiedzieć o sprawie? Powtarzali: "Więzień nie było". Teraz znów zadajemy to samo pytanie. Jak politycy reagują po publikacji "WP"? Zobaczcie.
Aleksander Kwaśniewski. Prezydent w latach 1995-2005.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
- Decyzja o współpracy z CIA niosła ryzyko, że Amerykanie użyją metod niedopuszczalnych. Ale gdyby agent CIA brutalnie potraktował więźnia w hotelu Marriott w Warszawie, czy oskarżą panie kierownictwo hotelu za działania tego agenta? - pytał w 2012 roku w "Gazecie Wyborczej" - Myśmy nie mieli żadnej wiedzy o jakichkolwiek torturach - dodał.

Próbowaliśmy skontaktować się z Aleksandrem Kwaśniewskim, ale w tym momencie uczestniczy w spotkaniach na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos i nie może udzielić komentarza.

Leszek Miller. Premier w latach 2001-2004.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
Miller ostro zareagował na słowa senatora Józefa Piniora, który mówił o istnieniu dokumentu zezwalającego na powołanie ośrodków CIA w Polsce. Dokument ten miał być podpisany przez Millera: - Jeżeli Józef Pinior powiedział, iż jest jakiś dokument z moim podpisem, który sankcjonuje więzienie CIA w Polsce, to Józef Pinior jest pospolitym kłamcą i łajdakiem - odpowiadał w 2011 roku na zarzuty senatora PO. - Nie było więzień CIA w Polsce, a jeżeli ktoś ma dowody, to niech je przedstawi - oświadczył.

MÓWI TERAZ: Wczorajsze doniesienia "Washington Post" Leszek Miller skomentował słowami: - Jeżeli wywiad otrzymał jakieś pieniądze, to super. Problem byłby dla wywiadu wtedy, kiedy to wywiad by komuś zapłacił, ale nie jeżeli otrzymuje pieniądze za współpracę. Myślę, że nie chodzi o żadne więzienia, tylko jakąś inną operację.

Próbowaliśmy uzyskać szersze wyjaśnienia od Leszka Millera. Nie udało się - ma wyłączony telefon.

Włodzimierz Cimoszewicz. Szef MSZ w latach 2001-2005.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
- O tym, że służby wywiadowcze Polski i USA współpracowały, wiem. O więzieniu CIA w Polsce, jeśli było, nie wiedziałem - mówił w 2012 roku - Ale wiele wskazuje na to, że CIA jednak korzystała z willi w Starych Kiejkutach. Byłbym zdumiony, gdyby okazało się, że z całą świadomością zgadzano się na łamanie przez Amerykanów prawa w Polsce - podkreślił.

Krzysztof Janik. Szef MSWiA w latach 2001-2004.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
- Podpisałem zgodę na otwarcie przejścia granicznego w Szymanach, ale nie interesowało mnie, czy będą tam lądowały samoloty CIA - powiedział w zeszłym roku w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". - Szymany są równie dobrym lotniskiem jak Bydgoszcz, Lublinek czy Świdnik, miały wszystkie dopuszczenia techniczne - dodał. Janik mówił też, że nie wiedział o wyposażeniu lotniska w Szymanach w system ILS na potrzeby służb USA.

MÓWI TERAZ: - Nie wiem, nie było mnie przy tym, nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie znam sprawy - powiedział dziś Krzysztof Janik w rozmowie z nami. - Otworzyłem przejścia w Szczytnie, w Bydgoszczy, w Lublinie, w Łodzi, w Poznaniu. Szliśmy do Unii Europejskiej, otwieraliśmy przejścia, i to jest tyle. Na granicy z Białorusią i Ukrainą otworzyliśmy z 15 przejść wtedy, ale na szczęście nic się nie stało. Po prostu otwieraliśmy się na świat. Tyle - zakończył.

Marek Siwiec. Szef BBN w latach 1997-2004.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
- Nie posiadałem wiedzy o więzieniach CIA - mówił w 2011 roku w radiowej Jedynce - Dochodzi do tego, że nie jest problemem, czy te więzienia były, tylko problemem jest to, że zostaje postawiony zarzut wobec osób publicznych, byłego premiera, byłego prezydenta, innych funkcjonariuszy, którzy brali udział w zbrodni przeciwko ludzkości.

MÓWI TERAZ: "Wobec wypowiedzi działaczy SLD, którzy próbują kojarzyć informacje dotyczące amerykańskich pieniędzy przekazanych polskiemu wywiadowi z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i moją osobą, oświadczam, że ani ja, ani BBN nie braliśmy jakiegokolwiek udziału w opisywanych operacjach. Nie posiadałem też żadnych informacji na ten temat" - napisał Siwiec w oświadczeniu dla PAP.

Ryszard Kalisz. Szef MSWiA w latach 2004-2005.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
W rozmowie z Moniką Olejnik w 2011 roku twierdził, że nie widział śladów po tajnych więzieniach. - Byłem szefem MSWiA po okresie, który opisuje "Wyborcza". Nigdy w swojej pracy nie natknąłem się na żaden ślad więzień CIA w Polsce - podkreślił. - Współpraca z CIA była i dziś też jest. Ale nie można w Polsce nikogo torturować - dodał.

Nie udało nam się dodzwonić dziś do Ryszarda Kalisza.

Zdaniem senatora Józefa Piniora, choć odpowiedzialność polityczną za obecność więzień CIA na terenie Polski ponosi SLD, Zbigniew Ziobro też powinien się tłumaczyć. Według niego Ziobro otrzymał instrukcję Millera w sprawie tajnych ośrodków CIA od Zbigniewa Wassermana. Mimo to nie zdecydował się na jej ujawnienie. Pinior określił to jako "dziwny sojusz PiS i SLD".

Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości w latach 2005-2007.

MÓWIŁ KIEDYŚ:
Utrzymywał, że nie widział dokumentów związanych z tajnymi więzieniami. - Żadne zawiadomienie w sprawie więzień CIA nie trafiło na moje biurko. Mają państwo nieprawdziwe informacje - mówił w 2008 roku w rozmowie z "Wprost".

Próbowaliśmy dodzwonić się do Zbigniewa Ziobry. Nie udało się, ma wyłączony telefon.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>