Pierwsze ofiary demonstracji na Ukrainie. Klich: Realizuje się czarny scenariusz. Dramatyczna sytuacja

W starciach milicji z demonstrantami w Kijowie zginęły dwie osoby. - Realizuje się czarny scenariusz konfrontacyjny - komentował w Radiu TOK FM przebywający na Ukrainie Bogdan Klich, senator PO. - Sytuacja jest szalenie napięta i dramatyczna - dodał.
W starciach podczas antyrządowych protestów w Kijowie zginęły dziś rano dwie osoby. - Wydaje się, że realizuje się ten czarny scenariusz konfrontacyjny, o którym tutaj mówiło się od dawna - relacjonował z Kijowa Bogdan Klich, senator PO, były minister obrony narodowej, w Poranku Radia TOK FM.

Szturm na barykady w Kijowie. Nie żyje dwóch demonstrantów [RELACJA NA ŻYWO] >>>

Klich przypomniał, że od kilku dni ukraińska milicja ma prawo używać ostrej amunicji. - Sytuacja jest szalenie napięta i dramatyczna - zaznaczył. Jego zdaniem na Ukrainie nie wybuchnie jednak wojna domowa. - Coraz bardziej prawdopodobny jest natomiast scenariusz konfrontacji - mówił Klich. I wyjaśniał, że prezydent Wiktor Janukowycz przygotowywał się do niej od dawna. Choćby wprowadzając antydemokratyczne prawa, zakładające m.in. zniesienie wolności zgromadzeń. Obowiązują one od północy. Dziś na Ukrainie przypada narodowe święto, Dzień Jedności.

- Janukowycz nie musi wprowadzać stanu wyjątkowego. Wystarczy, że będzie realizował zmiany w prawie wprowadzone 16 stycznia - mówił Klich. - Premier Mykoła Azarow w rosyjskiej telewizji mówił wczoraj, że stan wyjątkowy jest wykluczony, ale władze będą przeciwdziałać jakimkolwiek prowokacjom, które będą łamaniem obowiązującego prawa. A jest ono tak restrykcyjne, że przy jego pomocy można zlikwidować wszelkie protesty społeczne - zaznaczył senator PO.

"Coraz częściej słyszy się pytanie: co oprócz słów?"

Klich przyznał, że liderzy opozycji stracili kontrolę nad tym, co się dzieje na euromajdanie. - Nie mają pomysłu, w jaki sposób zwyciężyć. Dbają o to, by utrzymać jedność opozycji i aby przetrwał Majdan, bo to wartość sama w sobie. Mam wrażenie, że opozycja jest w defensywie - stwierdził Klich.

Co w tej sytuacji powinna zrobić Unia Europejska? Według Klicha Ukraińcy doceniają dotychczasowe zaangażowanie Brukseli. - Coraz częściej słyszy się jednak pytanie: co oprócz słów? Słychać oczekiwanie, że Unia wprowadzi sankcje obejmujące majątki największych oligarchów lub zakładające zakaz ich wjazdu do UE - zaznaczył Klich.