Paradowska: Jak sobie wyobrażę tyrady Macierewicza, to może lepiej nie powoływać komisji śledczej

Janina Paradowska nie jest przekonana do pomysłu powołania sejmowej komisji śledczej ds. skutków działalności Antoniego Macierewicza. Dziennikarka nie ma wątpliwości, że polityk PiS powinien odpowiedzieć za działania podejmowane jako likwidator WSI. - Ale jak sobie wyobrażę wielogodzinne tyrady Macierewicza, to być może nie warto mu stwarzać okazji rozwijania kolejnych spiskowych teorii - mówiła w TOK FM.
Janina Paradowska jest przekonana, że umorzenie śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych to wielka wpadka prokuratury. Szczególnie w obliczu uzasadnienia tej decyzji. Dokument, którego szczegóły ujawniła "Gazeta Wyborcza", "jest wielkim aktem oskarżenia wobec Macierewicza".

Zdaniem publicystki uzasadnienie pokazuje też słabość prokuratorów. - Prokuratura uznała, że jako likwidator narozrabiał niesłychanie, ale skoro nie brał za to pensji, więc podobno nie był funkcjonariuszem publicznym. Wcześniej sąd uznał, że Antoni Macierewicz był funkcjonariuszem publicznym. Ale prokuratorzy nie wzięli tego pod uwagę. Skoro więc organy państwa mają poważny kłopot, to powinno się powołać komisję śledczą - mówiła Paradowska w "Poranku Radia TOK FM".



Mimo negatywnej oceny działalności Macierewicza publicystka ma wątpliwości. - Jak sobie wyobrażę wielogodzinne tyrady Antoniego Macierewicza, który ma tę umiejętność wygłaszania zdań, w których nie stawia ani jednej kropki, więc jedno trwa godzinę, to myślę, że być może nie warto mu stwarzać okazji do rozwijania kolejnych spiskowych teorii.

Podpisy pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej zebrali posłowie Twojego Ruchu.

"Polskie państwo 20 lat przeprasza za Macierewicza. A Prokurator generalny nic nie robi" [PUBLICYŚCI]>>

Więcej o: