Ewa Kopacz konsultuje rządowy projekt ustawy. Ekspert: "Powinna odmówić. Marszałek Sejmu nie powinien się angażować"

Bogdan Zdrojewski zapowiada wprowadzenie opłaty audiowizualnej. TOK FM próbowało dotrzeć do projektu ustawy, ale dziennikarzom odmówiono przekazania dokumentu. Co ciekawe, jedną z osób, która konsultuje projekt przepisów, jest... Ewa Kopacz. - Marszałek Sejmu nie powinna angażować się w przygotowywanie rządowych projektów ustaw. To dość niefortunne, ale nie mówiłbym, że to niezgodne z prawem - komentował prawnik, dr Tomasz Zalasiński.
Rząd chce zamiast abonamentu radiowo-telewizyjnego wprowadzić powszechną opłatę audiowizualną. Ale niestety nie wiadomo, nad jakimi rozwiązaniami pracują urzędnicy. A dziennikarzom, m.in. TOK FM, ministerstwo nie udostępnia dokumentów.

Wiadomo jednak, że wśród osób, z którymi Ministerstwo Kultury konsultuje zmiany, jest Marszałek Sejmu - Ewa Kopacz. Tyle że takiego konsultowania rządowych projektów nie zapisano ani w Konstytucji RP, ani w regulaminach Sejmu oraz prac Rady Ministrów. A to te dokumenty, jak tłumaczył w audycji Off Czarek dr Tomasz Zalasiński, "precyzują w jakim stopniu Marszałek Sejmu uczestniczy w stanowieniu prawa".

- W udziale pani marszałek w pracach legislacyjnych dostrzegam kłopot, pewną niezgrabność. To dość niefortunne, ale nie mówiłbym, że to niezgodne z prawem - komentował dr Zalasiński, prawnik z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, członek Obywatelskiego Forum Legislacji.



- Wznosząc się wyżej - na poziom zasad ustrojowych - mamy w Polsce zasadę podziału władzy. Mamy władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Nie jestem przekonany, czy zaangażowanie Marszałka Sejmu w przygotowywanie rządowych projektów ustaw odpowiada do końca tym standardom - oceniał dr Zalasiński. Prawnik nie ma wątpliwości, że Ewa Kopacz powinna odmówić udziału w konsultacjach nad założeniami nowego projektu.

Co można ujawniać?

Dziennikarze TOK FM przesłali do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosek o udostępnienie roboczych dokumentów, związanych z przygotowaniami ustawy o opłacie audiowizualnej.

Resort nie udostępnia dokumentacji, choć Naczelny Sąd Administracyjny uznał w 2011 roku, że "informację publiczną stanowi całość akt postępowania prowadzonego przez organ administracji publicznej - w tym zarówno dokumenty wytworzone, jak i posiadane przez organ w związku z konkretną sprawą".



Ale to orzeczenie - jak podkreślił gość "OFF Czarka" - dotyczy konkretnej indywidualnej sprawy. Dlatego, jak wyjaśniał dr Zalasiński, MKiDN nie łamie prawa. Tylko dlaczego nie możemy zapoznać się z projektem założeń do ustawy o opłacie audiowizualnej?

- Etap konsultacji wewnątrzresortowych nie jest precyzyjnie uregulowany. Treść jest niejawna, ponieważ to są bardzo wczesne fazy prac. Dopiero kiedy dokument przybiera materialną postać i możemy mówić o założeniach projektu ustawy, to taki dokument musi być ujawniony w BIP. Musi też zostać poddany m.in. konsultacjom międzyresortowym - tłumaczy Zalasiński.