Trynkiewicz jednak wyjdzie na wolność? Gowin: Tak. Przez partactwo kancelarii premiera mamy problem

Czy ustawa o izolacji groźnych przestępców wejdzie w życie zbyt późno? - Uchwalony został dobry projekt, jednak przez partactwo kancelarii premiera mamy ogromny problem - mówił w Poranku Radia TOK FM Jarosław Gowin. Ten problem to Mariusz Trynkiewicz. Według Gowina ustawa może nie objąć tego wielokrotnego mordercy. I wyjdzie on na wolność.
Powraca sprawa ustawy o bezterminowej izolacji groźnych przestępców. Wszystko przez Mariusza Trynkiewicza, seryjnego mordercę, któremu w lutym, po złagodzeniu kary, kończy się kara więzienia. Okazuje się, że uchwalona ustawa może go nie objąć i Trynkiewicz nie będzie izolowany w ośrodku.

Ustawa o izolacji przestępców. "Kłamstwo i hipokryzja. Będą z tym kłopoty" >>>

Gościem Poranka Radia TOK FM był Jarosław Gowin, były minister sprawiedliwości. - Pan także pracował nad tą ustawą - powiedziała prowadząca audycję Dominika Wielowieyska. - Nie "także". To moja ustawa i w pełni się pod nią podpisuję - zaznaczył Gowin, dziś lider partii Polska Razem.

"Zdarzyła się rzecz niewybaczalna i niewytłumaczalna"

- Głównym autorem ustawy jest wybitny młody prawnik, wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski - wyjaśniał Gowin. - Według jego interpretacji na skutek zaniedbania w kancelarii premiera ta ustawa może już nie objąć Trynkiewicza - mówił polityk.

Tusk zapewnia: Ustawa o nadzorze nad groźnymi zabójcami obejmie też Trynkiewicza >>>

Dlaczego rząd spóźnił się z ustawą, skoro sam Gowin stwierdził, że politycy wiedzieli o potrzebie jej stworzenia od lat? - Kiedy w maju odchodziłem z rządu, ta ustawa była gotowa. Można ją było natychmiast skierować do Sejmu - zapewniał były minister sprawiedliwości. - Zwlekano z tym. Ostatecznie parlament stanął na głowie, by uchwalić ją jak najszybciej, szybko podpisał ją także prezydent. Potem zdarzyła się rzecz niewybaczalna i niewytłumaczalna. Ustawa trafiła do kancelarii premiera i tam leżakowała trzy tygodnie. Co więcej, KPRM zainteresowała się sprawą dopiero, kiedy Tomasz Sekielski zapytał, co się z nią dzieje - tłumaczył Gowin.

Strona "Zabić Trynkiewicza". "Ustawa także po to, by uniknąć samosądów"

- Założenie tej ustawy było takie, że obejmie tylko ludzi siedzących w więzieniu - wyjaśniał gość Poranka Radia TOK FM. - Kiedy Trynkiewicz opuści więzienie, moim zdaniem nie będzie mógł być nią objęty. W momencie, gdy dobry projekt ustawy został uchwalony, przez partactwo kancelarii premiera mamy z tym ogromny problem - stwierdził Gowin.

Wielowieyska zwróciła uwagę, że w internecie powstała już strona "Zabić Trynkiewicza". - Ustawę pisałem między innymi po to, aby tacy ludzie jak Trynkiewicz nie padali ofiarą samosądów. Ale przede wszystkim chodzi o to, by nie stwarzali zagrożenia dla otoczenia - zaznaczył Gowin.

"Siedlecka konsekwentnie zwalcza tę ustawę"

Dziennikarka pytała swego gościa także o inne kontrowersje związane z ustawą o izolacji przestępców. Ewa Siedlecka w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" zwraca uwagę na to, że autorzy projektu nie przewidzieli, by postanowienie o umieszczeniu w ośrodku terapeutycznym było wykonalne mimo odwołania do sądu. W praktyce przestępcy mogą pozostać na wolności do czasu uprawomocnienia się decyzji sądu. A to może potrwać.

- Ewa Siedlecka konsekwentnie zwalcza tę ustawę - stwierdził Gowin. - Uważa, że ustawa łamie prawa człowieka, narusza konstytucję, łamie zasadę, że prawo nie działa wstecz. Nie zgadzam się z żadnym z tych zarzutów - zaznaczył były minister sprawiedliwości.

"Cieszę się, że jestem krytykowany..."

- Zasada niedziałania prawa wstecz jest świętą zasadą. Tak samo nie można karać kogoś powtórnie. Ale w tym przypadku nie mamy do czynienia z kolejną karą. To są środki zabezpieczające i to jest całkowicie dopuszczalne - zapewniał Gowin. - Cieszę się, że jestem krytykowany, że ta ustawa nie jest tak doskonała. Dotąd na falach Radia TOK FM byłem krytykowany za to, że ta ustawa w ogóle powstała - dodał z przekąsem.

Gowin odpierał także zarzuty o to, że jego ustawa może objąć nie tylko seryjnych morderców i gwałcicieli, ale o wiele szersze grupy osób. - Słyszałem nawet tak absurdalne zarzuty, że ustawa będzie stosowana wobec więźniów politycznych. To bzdura. Najważniejsze zadania dla państwa to zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom, kobietom, potencjalnym ofiarom zwyrodnialców. I to ta ustawa gwarantuje - zapewnił.

"Biorę pełną odpowiedzialność za tę ustawę"

- Jest pan pewien, że Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionuje tej ustawy? - zapytała Wielowieyska. - Jestem pewien. Biorę pełną odpowiedzialność za tę ustawę. Tak samo jak mój następca Marek Biernacki, który podpisał się pod nią bez żadnych wahań i zastrzeżeń - zakończył Gowin.

Więcej o: