Gorzki noworoczny felieton Tyma: w 2014 roku wielki kocioł...

Stanisław Tyn, satyryk i publicysta, czarno widzi nadchodzący rok. W felietonie w najnowszy wydaniu ?Polityki? Tym rysuje wizję roku przeplatanego świętami, okrągłymi rocznicami i kampaniami. - Pośrodku stanie wielki kocioł z patriotyczno-narodową zupą... - przewiduje felietonista.
- Pośrodku stanie wielki kocioł z patriotyczno-narodową zupą, bo w 2014 r. gęsto od świąt, rocznic i kampanii wyborczych, że dosłownie nie wiadomo, w co ręce włożyć, żeby to wszystko porządnie utytłać - pisze Stanisław Tym w "Polityce". - Najgorzej, że jeden tytła, a trzech innych mu przeszkadza, bo też chcą. Dookoła kotła uwijające się w oparach dymu czarownice z gender plują na arcybiskupa z Jamy Michalikowej i zmuszają posła Niesiołowskiego do zmiany płci. Słychać szum skrzydeł. To husaria zjeżdża ze wzgórza z transparentem: "Żądamy prawdy o wiktorii wiedeńskiej". Na ten widok w obozie prawicy wielki wybuch radości. Grają fanfary. - Uciszcie się - woła do trębaczy Macierewicz - zaraz będzie drugi wybuch. Jest! Jest! Jest! - krzyczy Kazimierz Marcinkiewicz. Od strony lasu zbliżają się dwie piękne rocznice - 25 pierwszych wolnych wyborów w Polsce i 10. wstąpienia do Unii. Starsza niesie poruszaną wiatrem historii flagę biało-czerwoną, młodsza - niebieską z kręgiem żółtych gwiazd. Na młodszą rzuca się kobieta rwąca sobie garściami włosy z głowy. Krzyczy: - Nazywam się Krystyna Pawłowicz. Tu, gdzie jestem ja, jest Polska, a ta unijna szmata obraża nasze symbole - pisze publicysta.

- Nagle nad rozświetloną łąką robi się jeszcze jaśniej. Oto pojawia się on. Z jego ust nie pada żadne słowo, ale mowę ciała mężczyzny rozumieją wszyscy, nawet ci, którzy słuchają przez lornetki. A jest to przekaz prosty: Polacy muszą wywalczyć niepodległość. Wokół wodza wyrasta las transparentów. W lesie pojawia się Janusz Piechociński z koszykiem, ale szybko przeganiają intruza. Patrioci skandują hasła z transparentów: "Konzentration lager Europa", "13 grudnia i 4 czerwca rocznicami hańby i zdrady ojczyzny", "Precz z kondominium niemiecko-rosyjskim". Nad tłumem szybuje wykonany z czekolady orzeł biały z gałązką oliwną w dziobie. Nawet niechętni prezydentowi rozpoznają go natychmiast - pisze.

Cały felieton w najnowszym wydaniu tygodnika "Polityka".