Wielowieyska w Poranku TOK FM: "Może bieda jest, ale na pewno nie wśród posłów PiS"

- Kaczyński głosi, że jest taka wielka bieda w Polsce, a agent Tomek jeździ kolejnym porsche. Adam Hofman też ma skłonności do luksusu - mówiła publicystka na temat zawieszonego w prawach członka PiS posła Kaczmarka.
Dominika Wielowieyska w przeglądzie prasy Poranka TOK FM zauważyła, że w tabloidach "króluje agent Tomek". - Prawo i Sprawiedliwość ma spory problem z Tomaszem Kaczmarkiem. Bo jakżeż to? Jarosław Kaczyński głosi, że jest taka wielka bieda w Polsce, ludzie cały czas ubożeją, a agent Tomek najpierw jeździ jednym porsche, potem drugim porsche - wprawdzie pożyczonym, ale widać, że jemu się nieźle powodzi - mówiła publicystka.

Przywołuje też przykład byłego rzecznika PiS. - Hofman, który właśnie powrócił do łask w PiS-ie, też ma skłonności do luksusu. Może bieda jest, ale na pewno nie wśród posłów PiS - podsumowała.



Ojciec chrzestny agenta Tomka

Wielowieyska zauważyła też, że w całym zamieszaniu wokół Tomasza Kaczmarka nie pojawia się Mariusz Kamiński, były szef CBA i dawny zwierzchnik posła PiS. - Kamiński jest jego ojcem chrzestnym, patronem. Zapraszaliśmy go do TOK FM, ale on milczy. Widać, nie bardzo ma przekonanie, żeby bronić swojego podwładnego - skwitowała prowadząca Poranek.

"Love & PiS"

Kaczmarek został zawieszony w prawach członka klubu Prawa i Sprawiedliwości po poniedziałkowych doniesieniach "Wprost". Tygodnik powołuje się na nagrania, na których słychać rozmowę Kaczmarka z Arkadiuszem Sztylcem, mężem kobiety, która niedawno pojawiła się w mediach jako narzeczona posła.

"Za trzy sekundy wstanę i cię naje... Jedź do domu, bo ja się napier... i mówię ci to szczerze: za trzy sekundy wstanę i cię naje... Spier... (...) My nie jesteśmy grzecznymi chłopcami i ja grzecznym chłopcem nie jestem. Odpier... się ode mnie, bo ja ci krzesłem przyje... zaraz tak, że spadniesz" - można usłyszeć w nagraniu.

O związku Kaczmarka z Katarzyną Sztylc zaczęło być głośno po wywołanej przez posła stłuczce. Luksusowe Porsche, które prowadził, okazało się własnością jego narzeczonej. "Od czasu mojej stłuczki dziennikarze polują, by wykryć kim jest moja dziewczyna. Nie ma sensu utrzymywać tego w tajemnicy" - mówił agent Tomek w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy".

Więcej o: