Peter O'Toole nie żyje. Słynny aktor, gwiazdor "Lawrence'a z Arabii", miał 81 lat

Peter O'Toole nie żyje. Aktor zmarł w wieku 81 lat w szpitalu w Londynie - informuje BBC. Sławę zdobył dzięki głównej roli w filmie "Lawrence z Arabii". Przyniosła mu ona pierwszą z ośmiu nominacji do Oscara. Honorową nagrodę Akademii Filmowej otrzymał w 2003 r.
Słynny aktor zmarł w szpitalu Wellington w Londynie po długiej chorobie. - Był wyjątkowy, w najlepszym znaczeniu tego słowa. I był gigantem w swojej dziedzinie - cytuje BBC agenta O'Toole'a.

Anglik czy Irlandczyk?

Choć charakterystyczne nazwisko i drugie imię Seamus wskazują na irlandzkie pochodzenie aktora, on sam nie był pewien, czy urodził się w Connemara w hrabstwie Galway w Irlandii, czy w Leeds w angielskim hrabstwie Yorkshire. W swojej autobiografii O'Toole napisał, że miał akty urodzenia z obu miejsc. Encyklopedia Britannica podaje jednak jedno miejsce urodzenia hollywoodzkiej gwiazdy - Irlandię.

Od 1937 roku O'Toole dorastał w Leeds. Przez osiem lat chodził do szkoły katolickiej. Jako chłopiec marzył o zostaniu dziennikarzem, a w wieku 17 lat zadebiutował na scenie - w Civic Theatre Leeds.

Aktor szekspirowski...

Początki kariery związał z teatrem. Uczył się w Królewskiej Akademii Sztuk Dramatycznych w Londynie, później w Abbey Theatre's Drama School w Dublinie. Grał m.in. postacie szekspirowskie - Hamleta, Tersytesa w "Troilusie i Kresydzie", Petruchia w "Poskromieniu złośnicy" i Shylocka w "Kupcu weneckim".

Sceny, na których występował O'Toole, to m.in. Bristol Old Vic w Bristolu, londyński Royal Court Theatre i Royal Shakespeare Company w Stratford-on-Avon.

...i "Lawrence z Arabii"

Od 1956 r. grał też w serialach i filmach, m.in. w adaptacji "Porwanego za młodu" Roberta Louisa Stevensona (Kidnapped, 1960 r.). Przełom przyniosła mu rola naprawdę niezwykła. W dramacie przygodowym Sir Davida Leana "Lawrence z Arabii" (Lawrence of Arabia, 1962) Peter O'Toole zagrał charyzmatycznego brytyjskiego archeologa, podróżnika, wojskowego i agenta wywiadu Thomasa E. Lawrence'a.

Za tę rolę dostał nagrodę Brytyjskiej Akademii Filmowej (BAFTA), swoją pierwszą nominację do Oscara i dwie nominacje do Złotego Globu.

Od tego momentu jego kariera nabrała rozpędu. W 1965 r. zagrał tytułową postać w adaptacji "Lorda Jima" Josepha Conrada. W 1968 był angielskim królem Henrykiem II w "Lwie w zimie", w 1987 r. zagrał angielskiego nauczyciela ostatniego cesarza Chin Pu Yi w "Ostatnim cesarzu" Bernardo Bertolucciego. Kolejne nominacje do Oscara otrzymał m.in. za role Arthura Chippinga w dramacie muzycznym "Żegnaj, Chips" (1969) i hrabiego Jacka Gurneya w komedii muzycznej "Wyższe sfery" (1972 r.).

Oscar

Swoją ostatnią - ósmą - nominację do Oscara dostał w 2006 r. za komediodramat "Venus". Było to już po tym, jak w 2003 r. Amerykańska Akademia Filmowa przyznała mu honorowego Oscara za całokształt twórczości.

Z początku O'Toole wzbraniał się przed przyjęciem tej nagrody . W liście do akademików pisał, że "wciąż jest w grze" i ma szansę "wygrać tego pięknego łajdaka" zgodnie ze sztuką - czyli za konkretny film. Przekonały go dopiero dzieci, tłumacząc, że to największy zaszczyt, jaki można otrzymać w przemyśle filmowym.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>