15 cywilów zginęło w nalocie na konwój ślubny w Jemenie. Pomylono ich z Al-Kaidą

15 osób zginęło w nalocie w drodze na ślub w Jemenie, gdy samochody jadące na ślub został pomylone z konwojem Al-Kaidy - poinformowały dziś w nocy lokalne media. Według nieoficjalnych informacji cywile mogli zostać zaatakowani przez drona.
- Konwój ślubny został błędnie uznany za cel ataku. W wyniku uderzenia dziesięć osób zginęło na miejscu, a kolejnych pięciu rannych zmarło po przewiezieniu ich do szpitala - powiedział jeden z urzędników bezpieczeństwa. Jak dodał, w wyniku ataku rany odniosło jeszcze pięć osób.

Oficjalnie nie zidentyfikowano samolotu, który dokonał ataku w centralnej prowincji al-Bayda, jednak według źródeł lokalnych mediów był to dron.

Coraz więcej dronów wykorzystywanych podczas działań w Jemenie

Stany Zjednoczone zwiększyły częstotliwość ataków samolotów bezzałogowych w ramach kampanii przeciwko Al-Kaidzie na Półwyspie Arabskim (AQAP); ten odłam jest uważany przez Waszyngton za najbardziej aktywne skrzydło sieci bojowej ugrupowania.

Jemen, będący głównym bastionem AQAP, jest jednym z nielicznych krajów, w których USA prowadzi swoje działania, używając dronów.

Podczas działań wojskowych zginęły już dziesiątki cywilów

Stabilizacja kraju, który zmaga się z walkami południowych separatystów i północnych rebeliantów, jest dla USA priorytetem ze względu na obawy o zakłócenia na granicy czołowego producenta ropy naftowej, Arabii Saudyjskiej, oraz głównych szlaków żeglugowych.

W poniedziałek pociski wystrzelone z amerykańskiego samolotu bezzałogowego zabiły co najmniej trzy osoby podróżujące w samochodzie na wschodzie Jemenu.

W sierpniu organizacja Human Rights Watch ogłosiła w szczegółowym raporcie, że amerykańskie pociski zabiły w Jemenie dziesiątki cywilów. W praktyce informacje te nie są jednak oficjalnie komentowane przez rząd w Sanie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>