Rotfeld: Geopolityka? Unia się do tego nie nadaje. Janukowycz chce władzy, więc Ukraina podpisze układ z Rosją

- Ten konflikt jest nierozwiązywalny - ocenił sytuację na Ukrainie Adam Daniel Rotfeld, dyplomata i gość Poranka Radia TOK FM. Jego zdaniem Wiktor Janukowycz chce za wszelką cenę pozostać u władzy. Dlatego postawi na Rosję, choć wciąż będzie lawirował między Moskwą a Brukselą. - Ale tak się nie da - zaznaczył Rotfeld.
Wczoraj Wiktor Janukowycz, prezydent Ukrainy, spotkał się z Catherine Ashton, szefową dyplomacji Unii Europejskiej. - Powiedział, że w ciągu doby konflikt zostanie rozwiązany. A nie zostanie - zauważyła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska.

- Nie zostanie rozwiązany, ponieważ ten konflikt jest nierozwiązywalny w sposób, jaki oczekujemy - mówił Adam Daniel Rotfeld, współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, członek Rady Mędrców przy NATO i były szef polskiej dyplomacji.

Geopolityka? "Unia się do tego nie nadaje"

Zdaniem Rotfelda na Ukrainie zderzyły się dwie filozofie polityczne. Pierwszą wyraża negocjowany układ stowarzyszeniowy z Unią Europejską, "którego istotą jest system wartości, procedury prawne sprzyjające głębokim reformom". Miałyby one wprowadzić Ukrainę na tory unowocześnienia państwa i wzbogacenia społeczeństwa.

- Z drugiej strony jest geopolityka. To filozofia stref wpływów, przeciągania liny. Unia się do tego nie nadaje - przyznał Rotfeld, tłumacząc porażkę unijnej dyplomacji w starciu z Rosją.

"Strategia Janukowycza sprowadza się do tego, żeby pozostać u władzy"

- Prawdą jest, że gdyby na Ukrainie dokonano wyboru na rzecz Europy, na rzecz reform, otworzyłaby się droga do podobnych zmian w Rosji. To powód, dla którego Kreml stara się zapobiec przemianom na Ukrainie - wyjaśniał Rotfeld.

Zdaniem gościa Poranka Radia TOK FM Janukowycz bynajmniej nie ma na względzie dobra swego państwa. - Jego strategia sprowadza się do tego, żeby pozostać u władzy. To, co oferuje Rosja, w jego przekonaniu to zapewnia - wyjaśniał Rotfeld. Dlatego, jego zdaniem, 17 grudnia ukraiński prezydent podpisze porozumienie z Moskwą. - Jego mentalność skłania go do bliskich stosunków z Rosją - zaznaczył gość Janiny Paradowskiej.

Ukraina będzie lawirować między Moskwą a Brukselą. "Ale tak się nie da"

Jednak sprawa nie jest zerojedynkowa. Zdaniem Rotfelda Janukowycz nie będzie wpadał w objęcia Rosji. Choć podpisze porozumienie strategiczne z Moskwą, nie wejdzie do unii celnej i będzie starał się utrzymać bliskie kontakty z UE. - Jego filozofia polega na wielowektorowości, zachowaniu jednakowego dystansu między Moskwą a Brukselą. Ale tak się nie da - zaznaczył Rotfeld.

Paradowska pytała, czy w obliczu tej geopolitycznej układanki Polska opinia publiczna nie reaguje na wydarzenia na Ukrainie zbyt emocjonalnie. - Często mam odczucie, że Polska więcej robi dla sprawy ukraińskiej, niż politycy tamtejszej opozycji - wyznał Rotfeld. Przyznał jednak, że podczas Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie ukształtował się "polityczny naród".

- Ukraina jest jedynym państwem byłego ZSRR, poza państwami bałtyckimi, gdzie jest prawdziwa opozycja i krytyczna wobec rządu prasa. To otwiera pewną perspektywę. Wcześniej czy później na Ukrainie do tych zmian dojdzie i ona będzie częścią Europy - skwitował Rotfeld.