Ośrodek Studiów Wschodnich: "Skala protestu zaskoczyła nie tylko władze, ale i opozycję" [3 PYTANIA]

- To, ile osób przyjdzie na Majdan w ciągu najbliższych kilku dni, pokaże, czy potencjał się nie wypalił. Partiom opozycyjnym trudno będzie utrzymać dotychczasowy poziom mobilizacji społecznej. Chyba że władze ponownie użyją siły - mówi Wojciech Konończuk, kierujący w OSW zespołem Ukrainy, Białorusi i Mołdawii.
Sytuacja na Ukrainie. Rewolucja czy protest?

Ukraina przeżywa poważny kryzys polityczny. Skala protestu społecznego jest bardzo duża, zaskoczyła nie tylko władze, ale i opozycję. Natomiast póki co należy słowo "rewolucja" stawiać ostrożnie. Niewątpliwie mamy do czynienia z jednym z największych protestów społecznych w Europie od lat.

Kto jest liderem i jak przebiegają protesty?

W dniu kulminacyjnym, czyli w niedzielę, skala protestów była porównywalna do pomarańczowej rewolucji, choć w 2004 roku protestujących było jeszcze więcej. Natomiast inne porównania nie mają racji bytu - wtedy mieliśmy sfałszowane wybory, niekwestionowanego lidera i przygotowaną opozycję.

Obecna opozycja nie jest przygotowana i nie jest zbyt popularna w społeczeństwie. Trzy główne partie opozycyjne próbują wyciszać istniejące między nimi napięcia, ale nadal je widać. Te partie mają różne programy, a ich liderzy mają własne ambicje.

Ludzie wychodzą na ulicę nie dlatego, że są wzywani przez liderów opozycyjnych. W dużej mierze jest to ruch oddolny, organizowany przez skrzyknięte naprędce grupy obywatelskie. Spora część protestujących nie chce mieć nic wspólnego z partiami opozycyjnymi. Liderzy opozycji chcą odsunięcia od władzy elity rządząc, a sami protestujący zaczęli protestować nie pod hasłami politycznymi, a domagając się zbliżenia do Unii Europejskiej.

Jak mogą rozwinąć się protesty na Majdanie?

Skala protestów w porównaniu do weekendu spadła, co jest zrozumiałe, bo jest środek tygodnia. Wpływ na ilość protestujących mają też warunki atmosferyczne. Wczoraj wieczorem na Majdanie było około kilkunastu tysięcy osób, co wciąż jest bardzo dużą liczbą. Najważniejszym pytaniem jest - ile osób przyjdzie na Majdan w ciągu najbliższych kilku dni, szczególnie w weekend. To pokaże, czy potencjał tych protestów się nie wypalił - czy gasną, czy też skala mobilizacji społecznej nie spada.

Wydaje się jednak, że partiom opozycyjnym trudno będzie utrzymać dotychczasowy poziom mobilizacji społecznej. Chyba że władze ponownie użyją siły. Gdyby władze nie spacyfikowały Majdanu w ostatnią sobotę, to protesty prawdopodobnie znacząco by osłabły. To, że w Kijowie w niedziele było około 200-300 tysięcy protestujących, jest bezpośrednim rezultatem tych działań władz dzień wcześniej.