Małgorzata Tusk w TOK FM: Kiedyś miałam bardziej radykalne poglądy

- Kiedyś, jak byłam młodsza, miałam bardziej radykalne poglądy. Byłam bardziej otwarta. Wychowałam się w systemie, kiedy aborcja była dopuszczana i powszechna. Miałam wrażenie, że granice, które były potem stawiane, ograniczają moja wolność jako kobiety. Teraz uważam, że system, który mamy ws. aborcji, jest najlepszy - mówiła w TOK FM Małgorzata Tusk. Żona premiera opowiadała też o swojej roli w domu, przesycie polityką i o internecie, od którego zaczyna swój dzień.
Żona premiera opowiadała w audycji "Sztuka życia" w TOK FM m.in. o książce "Między nami", która jest jej autobiografią. - Część osób mogłaby powiedzieć, że zajmuję się niczym. Bo dla wielu zajmowanie się domem jest mało ważne. Chodzi o wychowywanie dzieci, dbanie, żeby posprzątać, by zrobić zakupy, ściąć trawę w ogrodzie. Dla wielu to jest nic, rzeczy niegodne, żeby je nazywać pracą. A do tego mamy u nas konwencję, z która się nie zgadzam, że kobieta, która jest w domu, jest bardziej przedmiotowa, niż ta, która pracuje i jest niezależna - mówiła Tusk w rozmowie Hanną Zielińską.

Czy zatem żona premiera może z dumą powiedzieć, że pracuje w domu? - Nie, bo dla mnie praca to coś, co zaczyna i kończy się o konkretnej godzinie i najczęściej jest związane z miejscem, które nie jest domem. Nie powiedziałabym, że pracuję w domu. Po prostu zajmuję się domem. Tak mi się życie ułożyło, że nie pracuję zawodowo. Kiedyś się umówiłam z mężem, że on będzie pracował, a ja będę się zajmować małymi dziećmi - przypomniała.

Tusk: Od rana internet jest dla mnie wszystkim

Jak teraz, po wychowaniu dzieci, wygląda dzień Małgorzaty Tusk? - Od rana internet jest dla mnie wszystkim. Rano sprawdzam swoje ulubione portale. Na przykład Gazeta.pl, Fakt, Super Express, Pudelek.pl, poza tym jeszcze TVN24, Kimono i bloga mojej córki. Zawsze wchodzę, by zobaczyć, co się dzieje w świecie. I co ewentualnie słychać u męża - mówiła.

Małgorzata Tusk mówiła też o potrzebie niezależności. - Każda osoba ma swoje własne życie. Bez względu na to, czy mąż jest premierem, czy jak mój chciał być nauczycielem, czy był redaktorem, zawsze byłam jego żoną. Zawsze wydawało mi się, że odbiór przez pryzmat jego pracy, jego stanowisko, jest mi bardzo daleki. Zawsze chciałam mieć swoje własne życie. I też moja książka jest o tym, że ja zawsze o to walczę. Ale nie tworzę żadnego buntu - mówiła.

"Najlepszą psychoterapią jest książka"

W autobiografii można znaleźć wiele momentów, w których Małgorzata Tusk pisze, że polityki w ich życiu było za dużo. Jeden z fragmentów przytoczono na antenie. Dotyczy 2005 roku. "To był bardzo ciężki czas w naszym życiu. I w tym wspólnym - małżeńskim, i tym indywidualnym. Z jeden strony było mi lżej, że przegraliśmy, bo wydawało mi się, że cena za wygraną będzie zabójcza dla naszej rodziny. Ale z drugiej strony podwójna porażka, bo we wrześniu PO przegrała wybory parlamentarne, w połączeniu z całą kampanią wyborczą, która bardzo agresywnie ingerowała w nasze małżeństwo i rodzinę, sprawiła, że byliśmy przygnębieni i rozbici" - napisała Małgorzata Tusk.

- Nasza rodzina występowała wtedy w tej polityce. Byliśmy bardzo zaangażowani. Zarówno ja, jak i dzieci. Nie będę ukrywać, że to było dla nas przykre. Bardzo dużo myślałam o moim mężu i teściowej, która była zaangażowana bezpośrednio w aferę "dziadka z Wehrmachtu". Myślałam też o rodzinie męża, która to bardzo przeżyła. To był dla nas ciężki czas. Ale, jak byliśmy razem wszyscy, to komentowaliśmy sytuacje, które zdarzyły się w programach telewizyjnych. Wtedy od razu nam było lepiej. Tworzymy grupę wsparcia - mówiła żona premiera.

Co jest najlepszą odskocznią w kryzysowych sytuacjach? - Najlepszą psychoterapią jest książka albo film - przekonywała Małgorzata Tusk.

"Byłam bardziej otwarta"

Małgorzata Tusk o polityce mówiła niewiele. - Polityki jest u nas już za dużo w domu. I nie chce się w nią włączać - oświadczyła.

- Kiedyś, jak byłam młodsza, miałam bardziej radykalne poglądy. W która stronę? Byłam bardziej otwarta. In vitro nie było w Polsce. Ale np. na aborcję. Proszę pamiętać, że wychowałam się w systemie, kiedy aborcja była dopuszczana i powszechna. Miałam wrażenie, że granice, które były potem stawiane, ograniczają moją wolność jako kobiety. Choć to nie było mi potrzebne, bo byłam starsza, nie planowaliśmy już dzieci. W tej chwili patrzę na to inaczej niż wtedy, kiedy miałam dwadzieścia parę lat. Teraz uważam, że system, który mamy ws. aborcji jest najlepszy. Chodzi o to, żeby nie tworzyć żadnych ruchów którejś ze stron. Zachować status quo. Jeśli chodzi o in vitro, uważam, że to co proponuje rząd jest bardzo dobrym kierunkiem - mówiła.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o:
Komentarze (22)
Małgorzata Tusk w TOK FM: Kiedyś miałam bardziej radykalne poglądy
Zaloguj się
  • zbycholj23

    0

    Pani Małgosiu! Ja mam nieszczęście oglądać kłamczucha siódmy rok i zbiera mi się na wymioty. A pani tyle lat w związku- wyrazy serdecznego współczucia.

  • topiramax

    0

    Prosze Pani. Niech Pani da sobie spokoj z tymi wywiadami. Chyba,ze z premedytacja chce Pani mezowi zaszkodzic....

  • fordysta

    Oceniono 1 raz 1

    Osoba, która BEZ MOJEJ ZGODY i NA MÓJ KOSZT stroi się, jezdzi samochodem, zwiedza świat - czyli ZŁODZIEJ - nie POwinna sie wypowiadać.
    Miejsce takich osób jest tylko w odosobnieniach.

  • uzdek98

    Oceniono 10 razy 10

    rany kobieto ... kogo interesuja twoje poglady ... zreszta tak jak twoj mezulek, nie masz zadnych ...

  • amorozo.beaty

    Oceniono 6 razy 6

    Kto te książki czyta. Wycieraja sie po Biedronkach innych marketach. Wcisna do bibiliotek albo pójda na zmielenie. Ktoś spisał bełkot ...i wydał.

  • atr8

    Oceniono 9 razy 7

    Bezczelność cenzury w Gazecie dorównuje bezczelności kleru. Rozumiem ew.usuwanie części postów, gdy ich ilość idzie w setki. Ale czyścić komentarze pod informacjami o p.Tusk tylko dlatego, że są dla niej niepochlebne? Wstyd, obrońcy demokracji.

  • kibic_rudego

    Oceniono 13 razy 9

    ona i Tusk pasują do siebie,
    oboje są beznadziejni

  • m3spl

    Oceniono 9 razy 1

    Ludzie nie widzicie co obecne rządy robią z wami ? Państwo zabiera 70% waszej wypłaty w podatkach, Vatach, Pitach, Citach, podatkach dochodowych i wielu innych podatkach. I co robi z tymi pieniędzmi ? Oczywiście wszystko idzie na te stada urzędników którzy i tak nic nie potrafią załatwić. W szpitalu lekarze mają cię za nic bo i tak dostaną kasę, NFZ jest obowiązkowy. Jeśli NFZ byłby dobrowolny to można by było z niego zrezygnować i nie płacić tych wysokich składek. Nagle byłoby nas stać na prywatne ubezpieczenie gdzie jeśli nie dostaniemy tego co mamy na umowie to idziemy do innej firmy, nasze pieniądze i my decydujemy u kogo się leczyć. ZUS to banda złodziei, nasz system emerytalny polega na tym że wpłacamy z naszej wypłaty dajmy na przykład 100 zł a później dostajemy od ZUSu 50 zł. To gdzie ta reszta ? Już bardziej opłacałoby się samemu zbierać na konto w banku... Ja chcę zmian, a czego wy chcecie ? Ja głosuje na konkrety a nie na to co pokażą mi słupki sondażowe w telewizji. Te wszystkie partie w sejmie miały już swoją szansę. Ja wybieram Kongres Nowej Prawicy bo wiem że ich zmiany mogą polepszyć moje życie. Czy ty wiesz co chce zmienić twoja partia ? lub może nie głosujesz pod wymówką "nie ma na kogo" i pozwalasz żeby ktoś miał większy wpływ na twój kraj niż ty ? Zachęcam do wejścia na nowaprawica.org.pl/ oraz obejrzenia na You Tube kilku wypowiedzi pana Janusza Korwina-Mikke. Dziękuje za uwagę, pozdrawiam :)

  • 2560a

    Oceniono 6 razy 0

    radix10...Dlaczego kobieta, która nie zgadza się z nauką Kościoła świętego podaje się za katoliczkę? Kogo oszukuje?
    --kosciol i wierzenia religijne to dwie rozne sprawy. ja jestem katolikiem a nie czlonkiem organizacji Kosciol Rzymsko_Katolicki. Ona tak jak WIEKSZOSC spoleczenstwa nie wierzy w wytwory "intelektualne" roznych facetow biegajacych w sukienkach. Ci faceci , z definicji, maja sluzyc wierze a nie ja tworzyc!
    -kosciol jest swiety na ile kaplani i lud jest swiety!
    -ona nie oszukuje nikogo. ja mam dwoje dzieci, tamten ma dwoje, inny troje, jeszcze inny zadnego. to wbrew powszechnemu pociagowi seksualnemu. czy ludzie ktorzy zamiast polewac fiuta lodowata woda ida do sypialni i spedzaja upojna noc , zabezpieczywszy sie przedtem, oszukuja kogos? wg sukienkowych tak. ciupciamy tylko dla poczecia.
    czy tamto kobieta ktora ma problemy z zajsciem w ciaze i decyduje sie na in vitro oszukuje kogos? nie, ona leczy sie .....by zajsc w ciaze.
    OSZUKUJE SIE WLASNE WIERZENIA RELIGIJNE KIEDY WIEMY , WG NAS SAMYCH, ZE ROBIMY ZLE I Z PREMEDYTACJA TO ROBIMY.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX