Po tragedii w supermarkecie upadł rząd Łotwy. "Biorę na siebie odpowiedzialność polityczną"

Premier Łotwy Valdis Dombrovskis podał się wraz ze swym gabinetem do dymisji po katastrofie w supermarkecie w Rydze, gdzie w następstwie zawalenia się dachu w miniony czwartek zginęły 54 osoby.
Dombrovskis, który spotkał się z prezydentem Andrisem Berzinsem, powiedział, że bierze na siebie "polityczną odpowiedzialność za tragedię w centrum handlowym Maxima". Premier podziękował Łotyszom za poparcie i przeprosił za błędy.

- Niezbędny jest rząd, który otrzyma poparcie większości w parlamencie i będzie w stanie rozwiązać powstałe problemy - powiedział ustępujący szef Rady Ministrów.

Dach supermarketu w Rydze zawalił się w zeszły czwartek . Akcja ratownicza trwała kilka dni, do końca nie było wiadomo, ile osób zostało pogrzebanych pod gruzami. Na nadzwyczajnym posiedzeniu łotewskiego rządu ogłoszono trzy dni żałoby - trwała ona od soboty do poniedziałku.

Na dachu miał powstać ogród zimowy

Przyczyny katastrofy nie są jeszcze znane, ale według wstępnych ocen konstrukcja zawaliła się pod ciężarem dużej ilości ziemi, którą chciano wykorzystać przy budowie ogrodu zimowego na dachu centrum handlowego. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie wypadku i obecnie sprawdza trzy hipotezy: wadliwy projekt i nadzór budowlany nad budynkiem, jego wadliwe wykonanie oraz umieszczenie na dachu ciężkich materiałów w związku z powstającym tam ogrodem.

Szef policji Ints Kuzis zapowiedział, że w razie potrzeby do wyjaśnienia przyczyn katastrofy zostaną wezwani zagraniczni eksperci. Minister spraw wewnętrznych Rihards Kozlovskis stanowczo wykluczył możliwość ataku terrorystycznego.



Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>