"To na pewno jego koniec w PiS" - Dera komentuje rezygnację Hofmana

- Tu nie mogło być żadnej litości. Poseł nie powinien ukrywać tego typu przychodów - mówił w TVP Info Andrzej Dera. Polityk Solidarnej Polski skomentował w ten sposób aferę wokół nieprawidłowości w oświadczeniu majątkowym Adama Hofmana.
Hofman zawiesił swoje członkostwo w PiS i klubie parlamentarnym partii po tym, jak Centralne Biuro Antykorupcyjne zawiadomiło prokuraturę o nieprawidłowościach w oświadczeniu majątkowym posła. Dodatkowo, Hofman przestał być szefem okręgu konińskiego Prawa i Sprawiedliwości. - To może być jego koniec w PiS. Trafi na polityczną bocznicę - oceniał w TVP Info Andrzej Dera z Solidarnej Polski.

"Zarzuty są poważne"

Zdaniem Dery, Hofman może zostać teraz "odstawiony na polityczną bocznicę". Wszystko przez to, że zarzuty - zdaniem polityka - są wbrew pozorom poważne. - Hofman otrzymał 100 tys. złotych, jak sam mówi, to pożyczka od znajomych. Otrzymywanie pieniędzy od osób prywatnych musi być jawne. 100 tysięcy to ogromna pożyczka, to prawie roczny dochód posła - podkreślił Dera.

Sam Hofman na briefingu w Sejmie wyjaśniał dzisiaj, że chodzi dokładnie o niezapłacenie podatku od pożyczki. - Sprawa będzie się jeszcze toczyć i łatwo by można zrobić z tego sposób na odwrócenie uwagi od tej wielkiej, łapówkarskiej, korupcyjnej afery - mówił, nawiązując do doniesień ws. korupcji m.in. w b. MSWiA i MSZ. Ocenił też, że "dla równowagi" obóz władzy uznał, że trzeba w tej sytuacji pokazać nieprawidłowości wśród opozycji.